FELIETONY-WYWIADY

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

      PIOTR JAROSZYŃSKI  

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

Cyprian Kamil Norwid uznawany jest za jednego z największych, ale zarazem najoryginalniejszych polskich poetów. Nie oznacza to jednak, że cieszy się odpowiadającym jego wielkości zainteresowaniem, choć tę wielkość potwierdzał wielokrotnie bł. Jan Paweł II. Dlaczego więc taka dysproporcja? Czy w grę wchodzi w ogóle coraz mniejsze zainteresowanie poezją, a może zbyt trudny język jego utworów? Fale zainteresowania nawracają i gasną, ukazują się różne publikacje, organizowane są kongresy, ale to jeszcze nie jest ta miara, jakiej należałoby się spodziewać. Norwida trzeba przywracać ciągle.

Ukazała się niedawno bardzo interesująca praca poświęcona Norwidowi nie jako poecie, ale jako człowiekowi o wysokiej kulturze duchowej pt. „Sylwetka duchowa Cypriana Norwida (1821-1883)” autorstwa Stanisława Cieślaka (Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa 2013). Pozycja ta jest ze wszech miar wartościowa, ponieważ mamy tu do czynienia z zupełnie innym podejściem do Norwida, niż to ma zazwyczaj miejsce, gdy ktoś, szukając za artystą człowieka, spada na poziom tzw. odbrązawiania, a więc grzebie się w różnych plotkach, by postać pomniejszyć, a nawet skompromitować.
 
Tymczasem Stanisław Cieślak ukazał to w inny sposób: postanowił odsłonić wielkość Norwida jako człowieka, odsłonić poprzez pryzmat jego twórczości. Ta twórczość obejmuje nie tylko dzieła literackie, zwłaszcza liryki i poematy, ale również listy, które mając charakter osobisty, prywatny, pozostawały w owym czasie swoistym gatunkiem literackim, a więc poza informacjami o sprawach prozaicznych zawierały szereg cennych myśli i spostrzeżeń na tematy ważne, w tym polityczne, moralne, kulturowe. Były jakby rozmową ludzi na wysokim poziomie intelektualnym, którzy z jakichś powodów nie mogą się spotkać, ale mają sobie wiele do powiedzenia. Więc piszą. I chwała im za to, bo dzięki temu te myśli zostały utrwalone i kolejne pokolenia mogą się nimi karmić, co jest szczególnie cenne, gdy dziś i listy, i rozmowy stają się coraz płytsze.
 
Stanisław Cieślak bardzo skrupulatnie zanalizował twórczość Norwida, dzięki czemu wyłania się portret człowieka, artysty, Polaka i… katolika. Norwid był najbardziej katolicki z naszych wieszczów. Właśnie ten niezłomny katolicyzm pomagał mu przetrwać najtrudniejsze chwile życia osobistego i emigracyjnego, ten katolicyzm stanowił niewysychające źródło jego twórczości, był inspiracją do podejmowania wartościowych inicjatyw. Norwid nie miał ani chwil zawahania, ani też nie ocierał się o ruchy religijne z pogranicza herezji czy sekt. Był katolicki jako Polak świadomy swego rodu i narodowego dziedzictwa. W omawianej książce czytamy: „Był Norwid jak św. Franciszek z Asyżu obsesyjnym wyznawcą krzyża” (s. 324). Ale była to „obsesja” jak najbardziej pozytywna i racjonalna, Norwid potrafił bowiem dostrzec tę obecność w nieustannym krzyżowaniu Chrystusa. Pisał: „jako Zbawiciel raz się narodził, tak nie raz, ale milion razy krzyżowany jest w każdym zbawicielstwie, w każdej prawdzie bezinteresownej, bo On korzeniem wszelkiej prawdy jest i był, i będzie i dopuszcza równąż jej obronę” (do Marii Trębickiej, Nowy Jork, maj 1854). Dla Norwida więc chrześcijaństwo było żywe, a Chrystus był ciągle obecny.
 
Książka Stanisława Cieślaka napisana jest z dużym znawstwem i z pasją. Autor swobodnie porusza się wśród mniej lub bardziej znanych utworów, potrafi odnaleźć i wskazać cenne perełki myśli, co sprawia, że Norwid jawi się przed czytelnikiem nie tylko jako niedosiężny geniusz, ale również jako człowiek, który codziennie zmagać musiał się ze swoim życiem, by nie zatracić sensu, by widzieć cel, by mieć nadzieję. A ta codzienna walka na emigracji, z dala od Ojczyzny, bywała walką heroiczną.
 
Gdy więc Zygmunt Krasiński, poznając wielkość Norwida, zachęcał, a wręcz nakazywał mu: „Pisz! Pisz! W Imię Języka Polskiego” (s.168), tak i my dziś, jeśli jesteśmy Polakami, powinniśmy usłyszeć głos wołający z głębin naszego ducha: „Czytajmy! Czytajmy Norwida! W Imię Miłości Ojczyzny”.
 
Piotr Jaroszyński
 
Stanisław Cieślak, Sylwetka duchowa Cypriana Norwida (1821-1883), Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa 2013.
 
 
 
Książka jest do nabycia w Księgarniach „Naszego Dziennika” w Warszawie, al. Solidarności 83/89, i w Krakowie, ul. Starowiślna 49.
 
Książkę można też zamówić pod nr. telefonu:
 
(12) 431 02 45, (22) 850 60 20
 
lub drogą e-mailową:
 
 
oraz w Wydawnictwie Sióstr Loretanek pod nr. telefonu:
 
(22) 673 46 93,
 
e-mail:
 
.

Nasz Dziennik, Wtorek, 17 grudnia 2013, Nr 293 (4832)

Our website is protected by DMC Firewall!