Ksiądz Paweł Włodkowic, obrońca interesów Polski w sporach z Krzyżakami, był pierwszym, który na arenie międzynarodowej otwarcie mówił o herezji pruskiej.
- On nie tylko o tym mówił, on to sformułowanie wymyślił, i to po bardzo głębokich analizach teologicznych, w których dużo czerpał z dorobku św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu. Ksiądz Paweł Włodkowic dostrzegł u samych źródeł zagrożenie, jakie niesie dla Kościoła, Europy, a nawet świata budowanie państwa, które pod pozorem wyższych celów łamie prawa człowieka i prawa narodów. Takie było właśnie państwo zakonu krzyżackiego, z którego powstały Prusy, a z Prus - Niemcy Hitlera. Analizy i przestroga Pawła Włodkowica są nadal aktualne.

Bitwa z 1410 r. połączyła Polaków i Litwinów czy podzieliła? Dziś odżywa próba narracji tego wydarzenia w konwencji: to było zwycięstwo Litwinów nad Krzyżakami...
- Ta bitwa z punktu widzenia historycznego przyczyniła się do umocnienia związków Korony i Litwy, bo przecież nasza unia - która wówczas była tylko unią personalną - nie została zerwana, przeciwnie, 150 lat później zawarto unię realną, która trwała aż do rozbiorów Rzeczypospolitej. Próba waśnienia Polaków i Litwinów na tle bitwy pod Grunwaldem to dzieło zaborców i komunistów, którzy nie licząc się z prawdą historyczną, dążyli do osłabienia naszych narodów przez wprowadzanie sztucznych podziałów i odwoływanie się do nieprawdziwych interpretacji. Wiadomo, że w pierwszej fazie bitwy lekka jazda litewska nie wytrzymała naporu krzyżackiego i cały ciężar walki spadł na ciężkozbrojne rycerstwo Korony. W sumie było to jednak zwycięstwo wojsk polsko-litewskich, i tak w naszej pamięci niech pozostanie.

Dziękuję za rozmowę.

Nasz Dziennik, Poniedziałek, 31 maja 2010, Nr 125 (3751)

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd