FELIETONY-WYWIADY

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

      PIOTR JAROSZYŃSKI  

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

Ministerstwo Edukacji Narodowej na wniosek Klubu Poselskiego Twój Ruch zleciło kuratoriom oświaty zebranie informacji na temat przypadków pedofilii lub molestowania seksualnego nieletnich przez księży i katechetów. Rozpalanie antyklerykalnej i antykościelnej histerii dotarło do szkół
 
Odpowiadając na pytanie „Naszego Dziennika”, czy MEN zbiera informacje na temat przypadków pedofilii lub molestowania seksualnego nieletnich przez księży i katechetów, biuro prasowe tego resortu przesłało nam pismo z Sejmu skierowane do ministra edukacji narodowej. Czytamy w nim, że 9 października br. do Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży wpłynął wniosek Klubu Poselskiego Twój Ruch o przedstawienie „informacji Minister Edukacji Narodowej Pani Krystyny Szumilas w sprawie nadzoru nad nauczaniem przedmiotu religii przez duchownych, księży, katechetów oraz informacji na temat zgłaszanych w szkołach zdarzeń dotyczących zachowań mających charakter molestowania seksualnego, pedofilii”. Przewodniczący tejże komisji Piotr Paweł Bauć zadanie to powierzył MEN, które usprawiedliwia swoje działania regulaminem Sejmu, nakładającym na ministrów obowiązek przedstawienia we wskazanym terminie sprawozdania na żądanie prezydium komisji. Dlatego zadanie zebrania informacji, jakich zażądał Twój Ruch, zostało przekazane przez MEN do kuratoriów oświaty. Potwierdził to „Naszemu Dziennikowi” Andrzej Kulmatycki, dyrektor Wydziału Zarządzania Informacją Kuratorium Oświaty w Warszawie, który przyznał, że kuratorium sporządziło już taką informację dla resortu edukacji. Ministerstwo ma czas do 15 listopada br. na opracowanie całości zebranego materiału. W połowie listopada w Sejmie planowane jest posiedzenie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, w czasie którego mają zostać przedstawione informacje przesłane do MEN przez kuratoria.
 
W całej sprawie bulwersuje to, że zbieranie informacji o przypadkach pedofilii i molestowania seksualnego zostało zlecone w bardzo jednoznacznym kontekście określonym we wniosku Twojego Ruchu: „duchownych, księży, katechetów”. W tym świetle niewiarygodnie brzmi tłumaczenie MEN, że „zbierane informacje dotyczące zachowań mających charakter molestowania seksualnego, pedofilii, dotyczą wszystkich przypadków, bez podziału na poszczególne grupy nauczycieli, czy pracowników szkoły”. We wniosku jest wyraźnie wymieniona jedna i konkretna grupa – ta związana z nauczaniem religii w szkołach. Zresztą w piśmie z kuratorium, które dotarło do dyrektorów szkół na Mazowszu, chodziło nie tylko o przekazanie informacji o tym, czy zgłaszane były przypadki pedofilii, ale także „czy były przypadki, że osoby kierowane przez władze kościołów i związków wyznaniowych do nauczania religii w szkołach publicznych nie posiadały odpowiednich kwalifikacji i uprawnień pedagogicznych”, o czym informowała KAI.
 
– Wiemy, że Twój Ruch wykonuje takie działania z powodów ideologicznych i trudno się tu dziwić. Zaskakiwać tylko może postawa MEN, gdyż daje się wykorzystywać w walce z Kościołem – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. prof. Piotr Tomasik, koordynator Biura Programowania Katechezy przy Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. – Takie akcje wpisują się w nagonkę na księży. Tworzy się bardzo niedobra atmosfera wokół nauczania religii w szkole, co jest zupełnie niepotrzebne – dodaje.
 
Podobnego zdania jest prof. Piotr Jaroszyński, kierownik Katedry Filozofii Kultury na KUL. – Wniosek skierowała nowa lewica, prowadząca wojny podjazdowe z Kościołem, których celem jest podważenie zaufania do księży i katechetów. Taka akcja sugeruje, że szczególnie katecheci są potencjalnymi pedofilami – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Jak ocenia, wobec tak złej atmosfery część rodziców nie będzie posyłać swoich dzieci na lekcje religii. Wskazuje, że celem tej nagonki jest z jednej strony odebranie dobrego imienia uczącym religii, a z drugiej wytworzenie w szkole antyklerykalnej i antykościelnej atmosfery. I jak zwraca uwagę – instrumentem w realizacji tego celu jest kierowane przez polityka z PO Ministerstwo Edukacji Narodowej. – Przykre jest to, że to środowisko opanowało struktury, które odpowiadają za świadomość społeczną, czyli kulturę, naukę i edukację. Te instytucje, zamiast służyć rozwojowi Polaków, stają się narzędziem walki z polskością i Kościołem – zaznacza prof. Jaroszyński.
 
Małgorzata Pabis
 
Nasz Dziennik, Sobota-Niedziela, 2-3 listopada 2013, Nr 256 (4795)
 

Our website is protected by DMC Firewall!