FELIETONY-WYWIADY

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

      PIOTR JAROSZYŃSKI  

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka


Kiedy słyszymy dzisiaj, że jesteśmy społeczeństwem obywatelskim albo że jeszcze nim nie jesteśmy, ale powinniśmy być, to proszę uważać: to znaczy, że budowany jest system totalitarny, w którym każdy będzie liczył się na tyle, na ile jest funkcjonariuszem państwowym. Gdy tak już będzie, nastąpi pełnia "demokracji", czyli totalitaryzmu - ostrzegają filozofowie, którzy w ramach IX Międzynarodowego Sympozjum z cyklu "Przyszłość cywilizacji Zachodu" obradowali w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II na temat jawnych i ukrytych form współczesnego totalitaryzmu.

Uczestnicy konferencji zakwestionowali pogląd, jakoby totalitaryzm skończył się wraz z upadkiem bloku sowieckiego i jest tylko historycznym zjawiskiem charakterystycznym dla wieku XX. Wskazywano, że obecnie na różnych kontynentach nadal jawnie działają reżimy totalitarne, a demokracja zachodnia w coraz większym stopniu opanowywana jest przez ukryty totalitaryzm, któremu nieobce jest łamanie autentycznych praw człowieka, jak choćby prawa do życia czy prawa do publicznego wyrażania wiary.

- Ludzie często nie potrafią rozpoznać totalitaryzmu, ponieważ mylą prawdziwość z racjonalnością - uważa prof. Piotr Jaroszyński, kierownik Katedry Filozofii Kultury KUL. - A akurat racjonalności, dyscypliny logicznej systemom totalitarnym nie brakuje - podkreśla.

Według prof. Jaroszyńskiego, totalitaryzm aż do najdrobniejszych szczegółów jest konstruktem myśli filozoficznej. Stanowi całość koherentną, racjonalną, ale z jednym znamiennym mankamentem: nie liczy się z rzeczywistością. Tworzy system społeczny, w którym to człowieka i społeczność należy dostosować do systemu, a nie system do ludzkiej natury i potrzeb.

Profesor Henryk Kiereś (KUL) zauważył, że u podstaw wszelkich współczesnych totalitaryzmów leży utopizm rozumiany jako myśl o możliwości zbudowania idealnego ustroju społecznego.

- Jak wskazują dzieje nie tylko Europy, próbowano tę utopię wcielać w życie, co zawsze kończyło się koszmarem cywilizacyjnym - mówił prof. Kiereś.
- Ten zamysł jest realizowany z ogromną zapalczywością, a na jego czele stoją tzw. intelektualiści, głównie myśliciele wywodzący się z tradycji idealizmu filozoficznego.

Według prof. Jaroszyńskiego, to niemiecki filozof Hegel jest intelektualnym ojcem wszystkich totalitaryzmów europejskich od XIX wieku do czasów obecnych. - To w jego ontologii znajdujemy źródło totalitaryzmów, takich jak: faszyzm, nazizm, komunizm, socjalizm i socliberalizm - podkreślił.

Zdaniem prof. Jaroszyńskiego, koncepcje Hegla wprowadzone w życie budują ustrój zwany statolatrią. Charakteryzuje się on absolutnym kultem państwa - państwo podporządkowuje sobie wszystko i wszystkich. I robi to w sposób niesłychanie precyzyjny, bo korzysta z najnowszych osiągnięć nauki i techniki, systemu prawa, administracji, wielu instytucji i urzędów - jak policja, wojsko, służby specjalne, a działania te są skoordynowane i kontrolujące się nawzajem. Człowiek staje się całkowicie prześwietlony i jakby dopasowany do systemu państwowego. A jeśli nie chce się przystosować, zostaje odrzucony, np. za pomocą systemu finansowego, podatkowego czy prawnego.

- Gdy człowiek wypowie myśl stanowiącą zagrożenie dla systemu, będzie napiętnowany, choćby jako dinozaur - zaznaczył prof. Jaroszyński.

Totalne ideologie

W czasie sympozjum wielokrotnie podkreślano, że miejsce totalitaryzmu jawnego zajmują ukryte jego formy. Aby podporządkować ludzi systemowi, państwo stara się zmienić ich mentalność, wykorzystując do tego system edukacyjny i media. Chodzi o to, aby zastąpić naturalne realistyczne myślenie rozumowaniem ideologicznym. Człowiek staje się wtedy trybem w państwowej maszynie już nie pod przymusem, jak w totalitaryzmie jawnym, ale niejako z własnej woli.

- Metoda propagandy poprzez działanie na ludzką podświadomość i emocje sprawia, że człowiek po takim praniu mózgu bardziej chce, niż rozumie - zauważył prof. Jaroszyński. - To zatrucie staje się tak głębokie, że uniemożliwia wszelki dialog społeczny, próby jego podejmowania kończą się jedną wielką kłótnią - dodał.
Filozof zaznaczył, że zgodnie z ontologią polityczną Hegla, którą odnaleźć można we wszystkich współczesnych totalitaryzmach, państwo traktuje wszystkich swoich obywateli jako jego funkcjonariuszy.

- Kiedy słyszymy dzisiaj, że jesteśmy społeczeństwem obywatelskim albo że jeszcze nim nie jesteśmy, ale powinniśmy być, to proszę uważać: to znaczy, że budowany jest system totalitarny, w którym każdy będzie liczył się na tyle, na ile jest funkcjonariuszem państwowym. Gdy tak już będzie, nastąpi pełnia "demokracji", czyli totalitaryzmu - ostrzegał filozof.

Manipulacją jest również współczesna promocja różnorodności bez zastosowania kryterium prawdy. Niszczy ona podstawę rozwoju człowieka i komunikacji społecznej. - Z tak powstałego chaosu wypowiedzi nic nie wynika, chyba tylko tyle, że silniejszy ma rację - powiedział prof. Jaroszyński.

Demaskować zło i fałsz

W czasie sympozjum wskazywano, że w totalitaryzmie nie liczy się ludzkie szczęście ani nawet prawo do życia. Jeżeli państwo uważa, że człowiek poczęty jest niepotrzebny, np. z powodu rzekomego lub faktycznego przeludnienia, albo chce mieć tylko zdrowych obywateli, to ludzie są likwidowani bez liczenia się z podmiotowością i godnością człowieka.

Na filozoficzne przyczyny narastającego na Zachodzie totalitaryzmu i neofaszyzmu wskazywał w swoim wykładzie pt. "Od tolerancji do totalitaryzmu: 'współczucie' a zachodni neofaszyzm" prof. Peter Redpath z St. John's University w USA. Amerykański filozof wiąże te tendencje z przewartościowaniem rozumienia takich słów, jak współczucie lub tolerancja. Chodzi o zredukowanie w myśleniu większości Amerykanów całej sfery sprawiedliwości społecznej do tolerancji lub współczucia, a także przyjęcie, że tolerancja polega na aprobacie różnych typów indywidualnego i społecznego zachowania.

- Zasady, które leżą u podstaw zachodniego rozumienia tolerancji i nauki, są wrogiem indywidualnej wolności ludzkiej - stwierdził prof. Redpath. - Zasady te są głównie ideologiczne, propagandowe, zaczerpnięte z utopijnego snu Jeana Jaques'a Rousseau - dodał.

Również prof. Alfredo Marcos Martinez z Universidad de Valladolid w Hiszpanii w wykładzie pt. "Czy liberalizm może być totalitarny?" wskazał na szereg zagrożeń, przed którymi stoi cywilizacja zachodnia. - Nasze demokracje liberalne, które narodziły się pod wpływem umiarkowanego liberalizmu, rozdziału władz, szacunku dla inicjatywy społecznej i godności osoby, zbaczają w stronę pozycji liberalnych w sensie radykalnym, bardzo bliskich w wielu przypadkach socjalizmowi. Jednocześnie pojawia się zagrożenie podziału władzy, narastająca ingerencja ideologiczna w intymną przestrzeń życia człowieka przez edukację i propagandę oficjalnej kultury - uważa hiszpański filozof.

- Z heglizmu w jego różnych wariantach inteligencja zachodnia się nie wyleczyła, dlatego bardzo musimy uważać na różnych tzw. inteligentów, nie wyłączając niektórych środowisk uniwersyteckich, które są opanowywane w Polsce przez marksistów, a na Zachodzie przez Nową Lewicę - podkreślił prof. Jaroszyński. - Oni formują mentalność kolejnych pokoleń właśnie na sposób ostatecznie totalitarny. Trzeba się dokształcać, demaskować zło i fałsz po to, aby torować drogę dla cywilizacji personalistycznej, którą nasz wielki rodak Jan Pawel II nazywał cywilizacją miłości - dodał.

W sympozjum zorganizowanym przez Katedrę Filozofii Kultury KUL, Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, Fundację "Lubelska Szkoła Filozofii Chrześcijańskiej", Gilson Society (USA), Facultad de Filosofía y Letras i Universidad de Valladolid (Hiszpania) wzięło udział kilkudziesięciu naukowców z Lublina, Torunia i Krakowa. Z powodów trudności komunikacyjnych związanych z erupcją wulkanów na Islandii nie przybyli goście z USA i Hiszpanii. Ich wykłady zostały odczytane. Uczestnicy konferencji minutą ciszy uczcili pamięć ofiar tragicznej katastrofy pod Katyniem.

Adam Kruczek, Lublin
Nasz Dziennik, Poniedziałek, 26 kwietnia 2010, Nr 97 (3723)

Our website is protected by DMC Firewall!