FELIETONY-WYWIADY

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

      PIOTR JAROSZYŃSKI  

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka


Bo mają za co przepraszać. Obaj, czy to z urzędu, czy prywatnie, ale w przestrzeni publicznej nie szczędzili słów, gestów i czynów, aby prezydenta obrażać i lekceważyć, i to nie jeden raz. Robili tak od wielu lat. Bo to był ich PR-owski styl, który doprowadził ich do władzy i pozwalał na utrzymywanie wysokich pozycji w sondażach. Ale to było kłamstwo, i to oni odpowiedzialni są za tę czarną antyprezydencką propagandę, która często naruszała nawet poczucie godności osobistej prezydenta.

Liderzy Platformy dawali przyzwolenie członkom swojej partii, i to ze ścisłego grona kierowniczego, na takie zachowania. Słowo "przepraszam" nie padło.
Nie padło również podstawowe pytanie, które było na ustach wszystkich, gdy dowiedzieli się o tragedii. Bo wielokrotne powtarzanie przez premiera słowa "niemożliwe" budzi zażenowanie. Jeżeli coś się stało, to oznacza, że było możliwe, a gdyby było niemożliwe, toby się nie stało. Należało więc zadać pytanie "dlaczego" tak się stało? Prezydent leciał samolotem rządowym, dlaczego rząd kierowany przez obu panów nie zadbał o wymianę floty dla VIP-ów? Dlaczego komórka odpowiedzialna za bezpieczeństwo głowy państwa i osób jej towarzyszących nie zainteresowała się warunkami panującymi na lotnisku w Smoleńsku? Nieszczęście samo nie przyszło, nie wystarczy zrzucić winy na pogodę ani nawet na pilotów. Dlaczego więc nie padło pytanie "dlaczego" i kto jest za to odpowiedzialny?

Przemówienie na placu Piłsudskiego było okazją, aby marszałek Komorowski lojalnie oświadczył, że ponieważ korzysta z uprawnień, których nie nadał mu Naród, zatem okaże się lojalnym i taktownym kontynuatorem wybranego przez Naród prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Takie zapewnienie jednak nie padło. A przecież na to czekał Naród.

W takim stanie rzeczy mówienie o wspólnocie bez osobistej szczerości i bez wskazania podstawowej płaszczyzny dialogu, zwłaszcza gdy siły polityczne wskutek zaistniałego nieszczęścia rozkładają się zupełnie niesymetrycznie, nie jest wiarygodne. Ten brak symetrii zagraża demokracji, ponieważ miliony Polaków nie mają odpowiednio silnego przedstawicielstwa. Jedność i wspólnota nie może polegać na tym, że będziemy robić to, co Platformie się podoba, bo ma wszędzie polityczną przewagę.

Wiadomo, że Platforma Obywatelska lansuje wizję Polski bez patriotyzmu, istnieje więc obawa, że po opanowaniu całej sceny politycznej działania mające na celu wynarodowienie Polaków i dalsze osłabianie naszej suwerenności przybiorą na sile, zarówno w zakresie stanowionego prawa, podejmowanych decyzji, jak i w postaci forsowanych za wszelką cenę reform. Takie działania zagrażają demokracji i przyczyniają się do utraty politycznej podmiotowości przez Naród. A jeśli p.o. prezydent podpisze nowelizację ustawy o IPN, to znaczy, że przywrócony zostanie PRL-bis. Dlatego bardzo dokładnie musimy patrzeć, dla kogo i w jakich celach wykorzystywana będzie władza w naszym państwie.

Piotr Jaroszyński

Nasz Dziennik, Poniedziałek, 19 kwietnia 2010, Nr 91 (3717)

HEADER 

KAJ
0 # KAJ 2010-04-23 01:02
Szanowny Panie Profesorze,
Jak nam wiadomo słowa - przepraszam, proszę oraz dziękuję są już w naszej cywilizacji słowami archiwalnymi. Tym mniej powinniśmy spodziewać się ich z ust 'liberalnych komunistów', których nigdy one nie dotyczyły.. Ponadto one już teraz nie wystarczą. Stała się prawdziwa tragedia w postaci śmierci tylu osób a ponadto śmierci mojego Prezydenta, którego osobiście wybierałam, jego Żony oraz kwiatu intelektualistów i ludzi, którzy dążyli do prawdy. A prawda dla wielu z nas ma znaczenie najwyższe. Szkoda tylko, że nie dowiemy się jej już nigdy od nich. Teraz - o ile po tak strasznym wydarzeniu - rządy obejmą tacy jak komorowski, schetyna, tusk (który i tak już sprawuje jedną z dwóch najwyższych władz w państwie) oraz cała 'plejada' plugawców.. pozostanie nam chyba uciec do Afryki..
andrzej
+4 # andrzej 2010-04-20 05:31
slowo przepraszam uzywaja ludzie.barany tylko becza.w Polsce gdy ''wladza'' chciala kogos zniszczyc to zawsze plula i oczerniala.po 2wojnie na patriotow mowili zaplute karly reakcji,pozniej wrogowie ludu, pozniej oszolomy a co wyprawiali z naszym straznikiem polskosci panem prezydentem kaczynskim to kazdy widzial i slyszal.oni nie przeprosza bo bandyci nie przepraszaja.oni czyli plaforma obywatelska sa wspolwinnymi smierci prezydenta i naszej elity.dlaczego?proste.taka delegacja powinna leciec kilkoma samolotami ze wzgledow bezpieczenstwa,ale hieny zaraz by atakowaly ze kaczory i pisuary robia sobie wycieczki za pieniadze podatnika.w Polsce jesli ktos jest atakowany zaciekle to znaczy ze jest patriota .ten caly balagan jest przez walese bo jak byl prezydentem to mogl zrobic porzadek z komunistami .pozdrawiam wszystkich sluchaczy Andrzej
jola
0 # jola 2010-04-22 21:25
Najgorsze, ze nadal obrzucaja blotem.Mial Pan racje panie prof. stwierdzajac w rozmowie z o.Rydzykiem (nie sluchalam lecz przeczytalam na internecie) ze w Swiat poszla opnia jakoby pilot posluchal P.P. i podjal ryzyko ladowania. Mieszkam w Holandii i tutaj w prasie wlasnie to przeczytalam. Wniosek Holendrom nasunal sie sam. Nawet jesli to kiedys media sprostuja pewnie nikt juz nie bedzie pamietal o tragicznej katastrofie.Prasa holenderska do bolu bulwersowala sie wzmiankami jakie pewnie czerpala z mniej wiarygodnych, nieprzychylnych P Prezydent. zrodel w RP. Szkoda, ze falszerze maja wieksze sily przebicia.
Napisalam do prasy holenderskiej, ze czas najwyzszy pokazac te pozytywna strone pierwszej osoby w panstwie RP, bo badz co badz zostala wybrana przez wiekszosc, ale bez riposty.
Opis Lecha Kaczynskiego w WIKIPEDII w jezyku holenderskim utwierdzil mnie w przekoananiu, ze obelgi az tutaj dotarly.
Czas byloby sie bic w piersi, ale do tego trzeba byloby sumienia.

Our website is protected by DMC Firewall!