WARTO PRZEMYŚLEĆ...

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

      PIOTR JAROSZYŃSKI  

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

Ks. Kard. Stefan Wyszyński (05-06-1981) - autor nieznany (Wikipedia)Ks. Kard. Stefan Wyszyński (05-06-1981) - autor nieznany (Wikipedia)

Z doświadczeń Kościoła wiemy, jak musi on być oględny, nawet gdy przepowiada Ewangelię, to znaczy, gdy ukazuje ludziom najwyższe dobro. Stąd też dla spokoju społecznego w naszej Ojczyźnie należałoby zaniechać oficjalnej ateizacji i programów ateistycznych czy laicyzujących w szkołach, czy gdziekolwiek. Należałoby zaniechać również szacowania ludzi pod tym kątem: wierzysz czy nie wierzysz? Jeżeli wierzysz, posiądź się niżej, jeżeli nie wierzysz, posuń się naprzód. – Taki system może prowadzić tylko do niepokoju. Dlatego też pomimo niedawnych prób reformy szkolnej w duchu tego systemu, został on ostatnio wyciszony, gdyż za dużo niepokoju wzbudził w społeczeństwie. A nasza Ojczyzna na obecnym etapie przez długie jeszcze dziesiątki lat musi mieć wiele pokoju społecznego na każdym odcinku.

Podobnie można by powiedzieć o próbach laicyzowania społeczeństwa, o czym już wspomniałem. Usiłuje się zastąpić sakramentologię Kościoła, tworząc dla obywateli rytuał laicki. Przypomina on nieco rytuały lóż masońskich, upowszechnionych zwłaszcza w laickiej Francji. Byłoby to trochę poniżej naszej godności narodowej, gdybyśmy zapożyczali się od zlaicyzowanych masonów francuskich i tworzyli na ich wzór jakieś rytuały i obrzędy laickie, mające zastąpić pełne treści nasze przeżycia sakramentalne chrztu, bierzmowania czy małżeństwa. Dlatego też dla pokoju Bożego, dla spotęgowania zaufania do społeczności politycznej i z tym należałoby się rozstać. Fragment pochodzi z kazania świętokrzyskiego

„Naród – Kościół – Państwo”, 25 stycznia 1976 r.


 Komunizm się skończył, ale napór ideologii trwa. Jest to ideologia ateistyczna, bo na każdym kroku dąży do wymazania odniesień do Boga i do przekreślenia ważności Jego przykazań. Podkopuje więc nie tylko wiarę, ale i moralność. A to oznacza destrukcję życia społecznego. Dlatego właśnie w naszym kraju panuje tak niesamowity chaos, jakaś permanentna rewolucja, od szczytów władzy po małą gminę. Destrukcja, destabilizacja, dezintegracja. Przypadek, a może celowe działanie?

Piotr Jaroszyński

Nasz Dziennik, Sobota-Niedziela, 25-26 października 2014, Nr 249 (5091)

Our website is protected by DMC Firewall!