WARTO PRZEMYŚLEĆ...

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

      PIOTR JAROSZYŃSKI  

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

August Hlond (fragm. portretu) autor: Józef Męcina-Krzesz (1 stycznia 1934) WikipediaAugust Hlond (fragm. portretu) autor: Józef Męcina-Krzesz (1 stycznia 1934) Wikipedia

Jesteśmy świadkami zaciętej walki między civitas Dei [państwem Bożym] a civitas diaboli [państwem diabła]. Wprawdzie walka ta stale się toczy bez zawieszenia broni, walka najdłuższa i najpowszechniejsza. Dziś jednak na oczach naszych toczy się ona tak zawzięcie jak nigdy. Z jednej strony odbywa się zdobywczy pochód Królestwa Chrystusowego, z drugiej zaś strony ciąży nad światem łapa szatana, tak zachłannie i perfidnie, jak to jeszcze nigdy nie bywało. Nowoczesne pogaństwo, opętane jakby kultem demona, odrzuciło wszelkie idee moralne, wymazało pojęcie człowieczeństwa. Upaja się wizją społeczeństwa, w którym już nie rozbrzmiewa imię Boże, a w którym pojęcia religii i moralności chrześcijańskiej są wytępione bezpowrotnie. Wynik tej rozgrywki między civitas Dei a civitas diaboli nie nastręcza żadnej wątpliwości. Kościół ma zapewnione zwycięstwo: „Portae inferi non praevelabunt adversus eam” [Bramy piekielne go nie przemogą].

Fragment pochodzi z: „Daj mi dusze” (audiencja dla ks. Ignacego Posadzego, przełożonego generalnego Towarzystwa Chrystusowego, 16 sierpnia 1948 r.)


 Wielu katolików ciągle nie zdaje sobie sprawy, że w świecie toczy się jakaś nieprawdopodobna walka przeciwko chrześcijaństwu. A nie zdaje sobie sprawy dlatego, że stosowane metody potrafią uśpić czujność do tego stopnia, że nawet wskazywanie na fakty nie odnosi żadnego skutku. Fakty takie jak popierane przez władze bluźnierstwa w imię wolności sztuki czy bezkarna zmasowana nagonka na księży pod fałszywymi zarzutami przyjmowane są jako coś normalnego albo nawet zdarza się, że chrześcijanie popierają wrogów Kościoła. Metoda jest prosta: każde ludzkie uchybienie, zwłaszcza najmniejsze, powiększyć do rozmiarów kosmicznych, a winą za nie obarczyć Kościół. To zaś, co szkodzi Kościołowi, chwalić i nagradzać. Aż znajdziemy się w świecie odwróconych wartości, czyli w państwie diabła. Ale nie musimy się znaleźć, bo to nie jest nasze państwo.

Piotr Jaroszyński

Nsz Dziennik, Piątek, 27 czerwca 2014, Nr 147 (4989)

Our website is protected by DMC Firewall!