Felietony-wywiady

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

PIOTR JAROSZYŃSKI

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

Wyrok w sprawie zdjęcia krzyża ze ściany w jednej ze szkół włoskich zdziwił i oburzył wiele środowisk nie tylko we Włoszech, ale także w całej Europie i na świecie. Padły liczne argumenty uzasadniające, dlaczego krzyż powinien zostać. Tylko że wyrok jest wyrokiem i będzie miał moc precedensu. Kolejne osoby mogą zgłaszać swoje pretensje, aby usuwać krzyże ze szkół, licząc przy okazji na spore odszkodowania - Fince, która pozwała państwo włoskie, Trybunał zasądził 5 tys. euro, ale przecież może być więcej.

W tej sytuacji zrozumiałe jest oburzenie, bo przecież i Polska, i Europa przeżywały już niejedną walkę z krzyżami. Trzeba się oburzać, bo jest powód. Ale dlaczego się dziwić? Zdziwienie jest tu jak najbardziej nie na miejscu. Dziwić się raczej można, dlaczego tak późno. W czym problem? Otóż wyrok został wydany przez bardzo poważną instytucję, której pełna nazwa brzmi: Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Zastąpił on w roku 1998 Europejską Komisję Praw Człowieka i Trybunał Praw Człowieka, których zadaniem była kontrola przestrzegania praw człowieka.

Samo brzmienie tych nazw jest bardzo wzniosłe, nieomal rzuca na kolana, mamy tu bowiem i Europę, i Trybunał, i prawa człowieka. Rzecz jednak w tym, że taka instytucja nie działa samoczynnie, ale poprzez konkretnych ludzi, którzy się w niej znaleźli. Dlatego zanim będziemy się dziwić wyrokom ferowanym przez Trybunał, musimy najpierw sprawdzić skład osobowy tego gremium. Pytanie całkiem dorzeczne, kiedy zważymy, kogo honoruje Pokojową Nagrodą Nobla Norweski Komitet Noblowski. Wiemy, że ten Komitet poszedł zdecydowanie na lewo. Kto w takim razie znajduje się w Europejskim Trybunale Praw Człowieka?

Są tam sędziowie wybrani przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy spośród państw europejskich, które podpisały Europejską Konwencję Praw Człowieka. Sędziów jest w sumie aż 47, wybierani są na kadencję 6-letnią z możliwością reelekcji. To tyle suchych informacji. Teraz przejdźmy do szczegółów. Ponieważ nie sposób omówić sylwetki wszystkich sędziów Trybunału, przywołajmy więc dwa przykłady, a internauci sprawdzą resztę.

Wiadomo, że w takiej instytucji jak Europejski Trybunał Praw Człowieka najważniejsza jest funkcja przewodniczącego. Od 19 stycznia 2007 r. Trybunałowi przewodniczy Francuz Jean-Paul Costa. Czytając jego biogram zamieszczony na oficjalnych stronach internetowych ETPCz, jesteśmy wręcz przytłoczeni danymi o wykształceniu i działalności politycznej przewodniczącego. Costa uzyskał dyplom Instytutu Studiów Politycznych w Paryżu (1961), potem zrobił magisterium z prawa na wydziale prawa - też w Paryżu (1962), następnie otrzymał dyplom studiów pomagisterskich w zakresie prawa publicznego (1964). W latach 1964-1966 studiował w Państwowej Szkole Administracji. Podane też są różne miejsca pracy i zdobyte doświadczenie, z których warto zatrzymać się przy jednym, ale chyba kluczowym.

Otóż pan przewodniczący Trybunału był w latach 1981-1984 dyrektorem gabinetu, czyli politycznym sekretarzem francuskiego ministra edukacji Alaina Savary'ego. Tu ślad w jednym z biogramów się urywa, dlatego przeskakujemy na inne strony. I co się okazuje? Otóż minister Alain Savary pełnił swój urząd w gabinecie... socjalistycznym! Jeżeli więc dobrał sobie kogoś nie na zwykłą sekretarkę, ale na sekretarza politycznego, to musiał to być ktoś, kto należał do tej samej linii politycznej, a więc kto przynajmniej z przekonania był socjalistą. A że studiował prawo na różnych uczelniach?

Narzuca się pytanie: "Jakie to było prawo?". Czy było to prawo w wydaniu socjalistycznym, którego źródłem jest wyłącznie państwo nieuznające żadnych praw naturalnych przysługujących człowiekowi? Tak właśnie utrzymuje ideologia socjalistyczna, nie mówiąc już o komunistycznej. Studia prawnicze nie musiały dawać realnej wykładni praw człowieka z uwagi na fakt bycia człowiekiem, lecz z uwagi na to, że się jest obywatelem. A jako obywatel człowiek jest całkowicie poddany wyrokom państwa albo instytucji międzynarodowych.

Gdy przeglądamy kolejne biogramy sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, uderza nieprawdopodobna dominacja osób z wykształceniem tylko prawniczym, do czego dochodzą czasem administracja lub ekonomia, rzadko inne dziedziny, jak choćby filozofia (pojawia się jeden raz, w przypadku sędzi Ann Power z Irlandii). Zdecydowana większość tych prawników to po prostu legaliści, którzy nie odebrali stosownego wykształcenia, dzięki któremu rozumieliby, kim jest człowiek, co to jest rodzina, co to jest naród, czy co to jest wiara. Na poziomie akademickim nikt ich tego nie uczył, a zabierają się za ferowanie wyroków w takich właśnie sprawach. Co za uderzający brak kompetencji. Przecież z przepisów prawa nie da się wydedukować, co to znaczy być człowiekiem-osobą ani kim jest osobowy Bóg. Tego trzeba się nauczyć. I to porządnie.

Wróćmy jeszcze na nasze podwórko. W Europejskim Trybunale Praw Człowieka zasiada jeden reprezentant Polski: Lech Garlicki. Gdy prześledzimy informacje o jego wykształceniu i karierze akademickiej, okaże się, że wszystkie stopnie od roku 1968 (magister) poprzez doktorat (1973) i habilitację (1978) zdobył w zakresie nauk prawnych, by w roku 1987 uzyskać tytuł profesora. Ponieważ jednak nie podano choćby tytułów rozpraw, to można zadać pytanie: "Jakie prawo wykładano wówczas na Uniwersytecie Warszawskim?". Odpowiedź jest jedna: było to prawo wywodzące się z aksjologii marksistowskiej. Czyżby więc Lech Garlicki był prawnikiem marksistowskim? Są ku temu poważne przesłanki.

Zanalizujmy dość lakoniczną uwagę, że prof. Lech Garlicki był w latach 1987-1991 członkiem Rady Legislacyjnej przy prezesie Rady Ministrów. Ważna funkcja, z tym że trzeba pamiętać, iż w tych latach urząd premiera pełniła nie jedna osoba, ale kilka. Warto je wymienić: Zbigniew Messner, Mieczysław F. Rakowski, Czesław Kiszczak i Tadeusz Mazowiecki. W sumie więc aż trzech zdecydowanych i zasłużonych dla PRL komunistów, dla których prawo było zawsze narzędziem władzy komunistycznej.

Nie dziwi więc fakt, że Lech Garlicki był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Notabene "Gazeta Polska" (nr 13, 26.03.2008 r.) podała, opierając się na materiałach IPN, jakoby Garlicki miał zostać w 1974 r. pozyskany przez Służbę Bezpieczeństwa jako kontakt operacyjny o ps. "Arkadiusz". Po roku SB miała zaprzestać z nim współpracy, podejrzewając jego dekonspirację.

Po prostu ręce opadają, kto wyrokuje w sprawach tak kluczowych dla ludzi wierzących, jak krzyż czy w ogóle w sprawach tak fundamentalnych dla każdego, jak obrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Ręce opadają, ale przynajmniej wszystko staje się jasne.

Piotr Jaroszyński

Nasz Dziennik, 18 listopada 2009

Komentarze  

JAGA
# JAGA 2010-05-12 00:43
Prawda zawarta w tym tekscNie ma wiec ratunkuie jest tak straszna, ze az trudno znalezc odpowiednie slowa

Świadectwo Słowa - recenzja Ukazała się kolejna – czwarta i ostatnia – płyta CD, która zawiera archiwalne nagrania kazań bł. ks. Jerzego Popiełuszki, jakie głosił w kościele...

Gender: globalna sieć Gender to nie sprawa lokalna takiego czy innego państwa lub nawet związku państw (Unia Europejska), bo ma ono swym zasięgiem objąć cały świat....

Domy, domki, warzywniki System komunistyczno-turański miał dopracowane metody zarówno powoływania na najwyższe urzędy państwowe, jak i odwoływania z tych urzędów. Ale nie...

Dyskusja i dialog, to podstawowe formy słownego kontaktu między ludźmi. Odpowiednikiem łacińskiego słowa discussio (disquasso) jest polskie...

Wśród wielu spraw, które zaprzątają naszą uwagę i budzą coraz większy niepokój, jest troska o młode pokolenie. O ile dawniej do edukacji i...

Victoria polska Niewiele jest narodów, zwłaszcza dziś, dla których przywracanie pamięci miałoby tak życiodajne znaczenie jak dla Polaków. Zaborcy, okupanci,...

Pytąjąc o Polskę pytać musimy o jej elity: kim, skąd i po co są? Każdy naród potrzebuje elit, bo przecież nie wszyscy - czy to z braku warunków, czy...

Są w historii kultury polskiej postaci, które syntetyzują całego ducha narodu, nadając mu jeszcze bogatsze oblicze. Zaiste, trudno być Polakiem, nie...

Gender: Deklaracja czy Konwencja? Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego o gender zrobiło się nieco ciszej. Strona rządowa wraz z całym układem władzy polityczno-medialnej...

Co pewien czas w naszym kraju nagłaśniane są różnego rodzaju wstrząsające wydarzenia z przeszłości. Rzecz ciekawa, wydarzenia te dotyczą przede...

Dziś zderzają się dwa poglądy na temat uczestniczenia w polityce. Z jednej strony słyszymy, że od polityki są specjaliści, i w związku z tym szereg...

Siła słowa Juliusza Słowackiego Rozbiory Polski to był rozbój w biały dzień. Podcinał wiarę w jedność europejskiego etosu, który z jednej strony korzeniami sięgał greckiej...

Ideologia niszczy przekaz w TVP Z prof. Piotrem Jaroszyńskim, kulturoznawcą, wykładowcą na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II i w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i...

W wąskim przejściu między Belgią i Niemcami, na terenie Holandii, leży jedno z piękniejszych miast europejskich. Któż dziś nie zna jego magicznej...

Statystyka wkracza z coraz większym impetem do moralności. A są tematy, w których oddać może wielkie usługi koryfeuszom nowego porządku świata. Do...

Pojęcie ETHOSU jest u swych greckich źródeł związane z obyczajowością (gr. ethos – obyczaj). Miało znaczenie przede wszystkim moralne, ale w...

Konstytucja to najważniejszy dokument państwa, ponieważ określa jego ustrój, rodzaj władzy, prawa i obowiązki obywateli. Ale mimo zmian, które...

Opowiadano kiedyś historię św. Moniki, chrześcijanki z IV w. mieszkającej w Afryce Północnej. Bolała ona bardzo nad tym, że syn jej błądził, że nie...

Normalnie przytomny człowiek, podejmując różne decyzje, ma na oku jakiś cel; dla jego osiągnięcia dobiera też odpowiednie środki. Taki jest przecież...

Z prof. Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, rozmawia Piotr...

Żeby dzieci się nie nudziły Wakacje to czas koniecznego odpoczynku, zwłaszcza dla dzieci. Odpoczynek ten musi trwać długo, nie tydzień i nie dwa, lecz co najmniej dwa miesiące....

Z Jamesem P. Kellym, prezesem Centrum Solidarności na rzecz Prawa i Sprawiedliwości w Stanach Zjednoczonych, prelegentem XI Międzynarodowego...

Media są pełne informacji, w których zawarte są tzw. fakty. Dzięki poznaniu faktów masowy odbiorca może wyrobić sobie własny pogląd na określony...

Propagandowy obraz lewicy z czasów PRL to robotnik stylizowany na greckiego herosa. Patrzy z dumą przed siebie, we wspaniałą przyszłość, a w ręku...

W jednej z powieści Józefa Conrada, której akcja toczy się we Francji w kilka lat po zakończeniu rewolucji, padają następujące słowa: "...za mało...

Obława trwa? Słowo „obława” pochodzi z języka myśliwskiego. Dotyczy takiego typu polowania, w którym znaczna liczba strzelców i naganiaczy otacza szerokim kołem...

Życie stawia nas nieustannie w sytuacjach, w których musimy podejmować rozmaite decyzje. Jedne są prozaiczne, dotyczą spraw codziennych, do których...

Gdy nauka zwierzęcieje O „relacjach między ludźmi i innymi zwierzętami” oraz „holokauście zwierząt” ma traktować konferencja Instytutu Badań Literackich PAN. Planowana na...

Sztuka wprowadzania przeciwnika w błąd jest stara jak świat. Przy dzisiejszej technice jest bajecznie prosta i... bezbolesna. Co innego dawniej....

Oddech PRL-u jest ciągle żywy, nie tylko w polityce, mediach czy w biznesie, ale również w nauce. O tym trzeba pamiętać, gdy zastanawiamy się nad...