Felietony-wywiady

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

PIOTR JAROSZYŃSKI

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie próżnuje, przedstawiając do zaopiniowania projekt reformy nauki pt. "Założenia do nowelizacji ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki". Jest to już kolejne przedsięwzięcie ministerstwa, które przed kilkoma miesiącami wpuściło w medialny obieg wiele identycznych propozycji. Choć spotkały się one z rozliczną krytyką naukowców, pozostały bez zmian. Tak wygląda dialog i słuchanie głosu środowiska. Wszystko jest pozorowane.

W 50-stronnicowym projekcie poza kwestiami formalno-prawnymi, które zajmują połowę tekstu, znajdujemy kluczowy rozdział, w którym przedstawione są propozycje zmian obejmujące nowy model zarządzania szkolnictwem wyższym, nowy model kariery naukowej, a także nową koncepcję studiowania. Projekt domaga się szczegółowej analizy, choć nie jest to łatwe, ponieważ został tak skonstruowany, że przygniata urzędową nowomową. Ale co więcej, widać, że jego autorem jest nie tyle podpisana minister nauki i szkolnictwa wyższego czy jakiś niepodpisany doradca, lecz pokaźne grono "fachowców", chyba zbyt pokaźne, ponieważ niektóre fragmenty wzajemnie sobie przeczą.

Orwellowska nowomowa

Jeden fachowiec nie wiedział, a może i nie przeczytał, co napisał drugi. Przykład? Weźmy ten najbardziej kuriozalny. Czytamy w rozdziale poświęconym "Nowemu modelowi zarządzania szkolnictwem wyższym" (VII, 1), że "proponowane zmiany zmierzają w kierunku stworzenia lepszych warunków funkcjonowania szkół wyższych w Polsce. U ich podstaw leży przekonanie, że potencjał tkwiący w polskich uczelniach powinien być pełniej wykorzystywany poprzez zwiększenie ich autonomii...". Chciałoby się powiedzieć: pomysł znakomity - wzmocnienie autonomii uczelni, czyli powrót do korzeni, bo uniwersytet w tradycji kultury zachodniej był trzecim suwerenem obok Kościoła i państwa. Tylko to zapewniało możliwość bezinteresownego szukania prawdy i rozwoju nauki, tylko to sprawiało, że uniwersytet tak mocno wpisał się w dzieje naszej cywilizacji.

Ale radość jest przedwczesna. Albowiem okazuje się, że mamy tu do czynienia z orwellowską nowomową: wzmocnienie autonomii polega na jej osłabieniu. Uniwersytet, na który składają się suwerenny senat i zespół samodzielnych naukowców, czyli profesorów, ma być kontrolowany w jeszcze większym stopniu, niż to miało miejsce dotychczas, kontrolowany przez samo ministerstwo i różne komisje, takie jak Państwowa Komisja Akredytacyjna (PKA) i Krajowe Ramy Kwalifikacji (KRK).

I co więcej, w odniesieniu do habilitacji, czyli stopnia, który daje naukowcowi samodzielność, rola macierzystej uczelni zostanie zupełnie zmarginalizowana (VII, 2, B). Główną rolę, tak jak za czasów PRL, odgrywać będzie CK, czyli Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów Naukowych. Takie podejście do środowiska naukowego oznacza z jednej strony, że do kompetencji i uczciwości profesorów jako pracowników danej uczelni nie można mieć zaufania, z drugiej zaś - że profesorowie dzięki członkostwu w jakiejś komisji doznają swoistej metamorfozy, stają się nadprofesorami, wręcz nadludźmi wyposażonymi w jakieś nadzwyczajne zdolności i uprawnienia. Albo też można to ująć bardziej prozaicznie, wedle znanej praktyki naszych sąsiadów ze wschodu: "Komisja łuczsze znajet".

Niebezpieczeństwo likwidacji elit

Uniwersytet to profesorowie i studenci, a cała otoczka administracyjna, łącznie z ministerstwem, ma przede wszystkim nie przeszkadzać. Tymczasem widzimy, że proces jest odwrotny, każdy członek komisji chce być mądrzejszy od profesora, a sam profesor czuje się nierzadko bardziej dowartościowany, gdy staje się urzędnikiem, czyli członkiem komisji. To jest chory system, a proponowana przez ministerstwo reforma - stan ten jeszcze bardziej pogłębia.
Chyba najbardziej wstrząsający w projekcie jest pomysł wprowadzenia opłaty za drugi kierunek studiów (III, A). To właśnie ten pomysł ujawnia prawdziwe intencje jego twórców - wcale nie chodzi o rozwój polskiej nauki, lecz o jej zduszenie.

W tradycji zachodniej był zwyczaj, że studiowało się nie tylko jakąś dziedzinę (kierunek), ale nade wszystko studiowało się u określonych profesorów, niezależnie od tego, do jakiego kierunku student był formalnie przypisany. Dotyczyło to przede wszystkim studentów najzdolniejszych, którzy mieli umysł otwarty na wiedzę, chcieli maksymalnie wykorzystać czas młodości, który jest czasem nie pracy zarobkowej, ale nauki. U nas przejawia się to w ten sposób, że studenci najzdolniejsi studiują nie jeden kierunek, ale dwa. Czasami są to kierunki zbliżone (np. psychologia i socjologia), a czasami dość odległe (np. prawo i archeologia). Zdolny student potrafi dobrze się uczyć na obu kierunkach, a nawet na obu napisać dobre prace magisterskie.

Dlaczego dwa kierunki? Motywacja może być różna, będzie to wynik wielostronnych zainteresowań albo też poszerzenie możliwości robienia dalszej kariery naukowej czy zawodowej. Tak czy inaczej praktyka ta przynosiła dobre owoce. Tymczasem ministerstwo chce tych najzdolniejszych studentów ukarać. Albowiem drugi kierunek ma być płatny! Niby w trosce o innych studentów, którzy nie mogą skorzystać ze studiów bezpłatnych z uwagi na ograniczoną liczbę miejsc, ale tak naprawdę powód jest inny. Przecież studenci "dwukierunkowi" to fenomen godny wyróżnienia, a nie ukarania. A podburzanie jednych studentów przeciwko drugim jest nie tyle śmieszne, co wręcz haniebne.

Czy można sobie wyobrazić coś bardziej nieludzkiego, coś, co albo świadczy o braku wyobraźni autorów tego pomysłu, albo jest robione z premedytacją, by pozbawiać nas elit. Płatny drugi kierunek oznacza likwidację drugiego kierunku. Trudno sobie wyobrazić, żeby student uczył się na dwóch kierunkach i jeszcze pracował zarobkowo, chyba że... Chyba że jest jakieś lobby, np. bankierów, którzy węszą tu jakiś dobry interes: "dobry student weźmie dobry kredyt na dobry procent". W takim razie niech ci bankierzy też pod tym projektem się podpiszą, żeby wszystko było jasne.

Studenci i profesorowie to podmioty, a nie zasoby

Na koniec warto zwrócić uwagę, że zgodnie ze sprawdzonymi zasadami socjotechniki ministerstwo wypuszcza projekt tuż przed wakacjami, gdy zainteresowani myślą już tylko o urlopach, a nie o dalszej walce z urzędami. Widać ministerstwo też ma swoich spin doktorów, specjalistów od zarządzania "ludzkimi zasobami", bo do takiego zarządzania sprowadzać ma się uprawianie nauki w Polsce (VII, 1, C).

Miejmy nadzieję, że jednak środowiska akademickie nie dadzą się ani uśpić, ani nie ulegną administracyjnej presji urzędników. Suwerenność uczelni musi być realna, a nie pozorowana, profesorowie i studenci to podmioty, a nie zasoby ludzkie, prawdy zaś nie tworzy się ani na życzenie, ani na rozkaz, lecz w duchu wolności, szacunku dla drugiego człowieka i odpowiedzialności za dobro wspólne, któremu na imię Polska.

Wbijanie nas w kompleksy wobec zagranicy jest całkiem nie na miejscu, bo polska nauka ma chlubną historię, nawet z okresu zaborów i wojen, nie mówiąc już o wspaniałych latach międzywojennych. Do tych wzorów musimy nawiązać. Nauka polska odrodzi się naprawdę dopiero wtedy, gdy będzie oparta na zdrowych, a nie orwellowskich zasadach, gdy autorzy reformy wezmą za to osobistą, imienną odpowiedzialność, a środowiska akademickie uwierzą we własne kompetencje i same siebie będą szanować. Nade wszystko zaś trzeba dokładnie zobaczyć "pod kogo" i na czyje zamówienie projekt reformy został napisany, kto i jaki zrobi na nim interes, a kto zostanie zepchnięty na margines. Dlaczego zasady finansowania nauki mają wzrastać w tak ślimaczym tempie (1,5 proc. PKB dopiero za 30 lat, gdy za komuny było 2 proc. PKB)?

A wreszcie dlaczego ciągle nie możemy uwolnić się od PRL-owskiego reliktu pod postacią wspomnianej Centralnej Komisji? Te pytania wymagają jasnej i dokładnej odpowiedzi, bo dopiero wówczas będzie można mówić o autentycznym uzdrowieniu polskiej nauki, a nie o pseudoreformie, jaką zakłada obecny projekt, który trzeba zdecydowanie odrzucić.

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

Nasz Dziennik, czerwiec, 20-21 2009

Bohaterska postać księdza Kordeckiego znana jest nam z Sienkiewiczowskiego Potopu. Wiemy, jak dzielnie podtrzymywał na duchu obrońców Jasnej Góry,...

Od pewnego czasu Ojczyzna nasza przeżywa istny najazd Hunów podobny do tego, jaki miał miejsce w średniowiecznej Europie. Tym razem jednak...

Okres, który poprzedza wybory, nazywany jest czasem walki przedwyborczej. Walka ta prowadzona jest przede wszystkim w mediach. Warto zastanowić się,...

Adam Mickiewicz podczas wykładów głoszonych w Paryżu zwrócił uwagę na dość ciekawe i tajemnicze zjawisko, jakim jest duch narodowy. Dziś nad tym...

Gender i dzieci Głównym przedmiotem ataku ze strony ideologii gender są dzieci. Bo to właśnie one mają mieć zmienione wyobrażenie na temat płci, w tym również...

Jedną trzecią światowej migracji stanowi młodzież. W Polsce mamy znaczny odsetek młodych ludzi chętnych do podjęcia emigracji - mówił podczas...

Współczesna kultura została porażona subiektywizmem i relatywizmem. Ofiarą padła klasyczna triada obejmująca Prawdę, Dobro i Piękno. Prawda nie jest...

Gender: zablokować Konwencję Zagrożenia, jakie ze sobą niesie legalizacja ideologii gender w postaci Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy...

Nasz rodak, prof. Feliks Koneczny, pomijany przez polskojęzyczne środki przekazu i postkomunistyczne instytucje wydawnicze, a uznawany za jednego z...

Obława trwa? Słowo „obława” pochodzi z języka myśliwskiego. Dotyczy takiego typu polowania, w którym znaczna liczba strzelców i naganiaczy otacza szerokim kołem...

Napięcie zmagań o Polskę trwa bez ustanku. Tak było w czasie zaborów, tak było w okresie międzywojennym, za PRL-u, tak jest i dziś. Jest to napięcie...

Suwerenność każdego dojrzałego narodu opiera się na dwóch podstawach: na własnej ziemi i na własnej kulturze. Gdy jakaś społeczność traci ziemię i...

Polacy są narodem rozproszonym po całym świecie. Tworzą mniejsze lub większe skupiska, czasem stanowią nieliczną garstkę zabłąkaną wśród wysp...

138 lat temu w nocy z 22 na 23 stycznia wybuchło powstanie styczniowe. Rozpaliło wielkie nadzieje narodów żyjących pod zaborami na ziemiach I...

Polityka wciąga. I tych, którzy z niej żyją, i tych, którzy nią żyją. Nieustanne roszady stanowisk. Był na górze, jest na dole, a tamtego odstawili...

Z Zachodu przyszła moda na boyfriendów. 14-letnie dziewczyny mają już i u nas swoich narzeczonych. Trudno do końca rozstrzygnąć, co przez to...

Współczesny Polak rozumie, że warto uczyć się języków obcych, takich jak angielski, niemiecki czy francuski. Wiadomo, jak znajomość przydać się może...

Legalizacja zabijania poczętych dzieci oraz wprowadzenie obowiązkowego podręcznika demoralizującego młodzież została odczytana przez Polaków jako...

Istotnym elementem każdej społeczności, nie tylko ludzkiej, ale i zwierzęcej, jest komunikacja. Bez takiej czy innej formy komunikacji, nie można...

Wiadomości radiowe i telewizyjne roją się od sondaży. Za jest 57%, przeciwko 5%, a 30% nie ma zdania. Gdyby dziś odbyły się wybory..., gdyby dziś...

Nowa Lewica – jaka krytyka? Gdy mowa o Nowej Lewicy, bardzo często pojawia się słowo „krytyka”. Słowo to ma w tym wypadku ważne, a nawet kluczowe znaczenie. Chodzi bowiem nie...

Po roku 1989 najpierw lansowano hasło: „Wróć, komuno", a gdy komuniści rzeczywiście wrócili, pojawiło się nowe hasło: „Wracajmy do Europy". Rzecz...

Jak nauka w szkole wypełnia nasze lata dziecięce, młodzieńcze, tak praca - nasze życie dorosłe. I jak nie jest bez znaczenia, jak, kto i po co nas...

Pułapki linii Curzona Rocznica zwycięskiej wojny z armią bolszewicką zamyka się często w bardzo dobitnym wyrażeniu, jakim jest «cud nad Wisłą». Obchodzimy więc tę...

Okres wakacyjny sprzyja wyjazdom na wieś: do rodziny, do znajomych lub pod namiot. Jaka jest ta polska wieś dzisiaj? Jest swojska, bardzo często...

Z prof. Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, rozmawia Piotr...

Z prof. dr. hab. Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, etykiem, kulturoznawcą,...

Dziś zderzają się dwa poglądy na temat uczestniczenia w polityce. Z jednej strony słyszymy, że od polityki są specjaliści, i w związku z tym szereg...

Dokumenty różnych organizacji państwowych lub międzynarodowych nie należą do przyjemnych lektur, są bowiem formułowane w języku technicznym,...

Wiatraki: inwazja potworów Wiele mówi się dziś o tzw. energii odnawialnej albo czystej. Do niej należy z pewnością geotermia, która jednak nie spotyka się ze zbytnią...