Felietony-wywiady

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

PIOTR JAROSZYŃSKI

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie lustracji nie uciął komentarzy i to nie tylko w środowisku dziennikarskim, ale także wśród najwyższych rangą polityków oraz zawodowych sędziów. Nie jest bowiem łatwo zastosować zasadę łacińską „Roma locuta, causa finita” („Rzym wydał wyrok, sprawa zakończona”) tam, gdzie mamy do czynienia ze swoistym pojmowaniem prawa, które dogina się do potrzeb pewnych środowisk a nawet poszczególnych osób. Dlatego natychmiast przychodzą na myśl słowa rzymskiego poety, Juvenala, który zapytał: Quis custodiet ipsos custodes? Kto będzie pilnował strażników? A my zapytamy: kto skontroluje kontrolerów? kto zweryfikuje profesorów? kto osądzi sędziów?

Na problem ten natknął się już Platon, który w jednym ze swoich dzieł roztacza wizję idealnego państwa, takiego w którym panować będzie sprawiedliwość, a ludzie będą szczęśliwi. Jedni mają pracować, czy to na roli, czy w rzemiośle. Inni mają trzymać nad nimi straż. Jeszcze inni, najmądrzejsi, ale wywodzący się ze strażników, mają rządzić. Ale tu pojawiła się wątpliwość. Co zrobić, żeby strażnicy dobrze wywiązywali się ze swego zadania, czyli kto upilnuje strażników? Platon odpowiada: oni sami będą się pilnować, tylko trzeba ich oszukać, wmawiając im, że są ulepieni z lepszej gliny, że w nich jest domieszka albo srebra albo złota, a w rolnikach i rzemieślnikach tylko domieszka brązu. Wtedy, zdaniem Platona, rzetelniej będą się troszczyć o sprawy państwowe (Państwo, 414-415).

W wypadku naszego kraju niektórzy sędziowie Trybunału uwierzyli, że są mądrzejsi i sprawiedliwsi od wszystkich; mądrzejsi, bo mogliśmy słuchać, niestety pokrętnych wywodów przewodniczącego, sprawiedliwsi, bo dla nich godność winowajcy więcej znaczy niż godność ofiar.

Naruszono zasadę równości wobec prawa i jawności życia publicznego, troszcząc się w sposób szczególny o nietykalność PRL-u i jego współpracowników. Problem w tym, że Platon od razu zaznaczył, że te domieszki różnych metali, to bajka, a tu jak widać tym bajkom u nas niektórzy nadal dają wiarę. Ale wiarę w co? W to że z tytułu sprawowanych funkcji ich głos ma sam w sobie status nieomylności, choć dzieje się to z krzywdą dla społeczeństwa.

Platon ostrzegał: „Najgorsze to ze wszystkiego i największa hańba dla pasterzy, jeżeli takie mają psy i tak je prowadzą – to przecież pomocnicy przy trzodach – że skutkiem bezkarności i swawoli albo z głodu, albo pod wpływem jakiegoś innego złego nawyku same psy zaczynają owcom dogryzać i robią się nie jak psy, ale jak wilki” (ibid., 416 A). O to chodzi, żeby strażnicy nie zamienili się w wilki, które gnębią własne społeczeństwo.

A tymczasem dzieje się często tak, że strażnicy chronią się nawzajem, są w komitywie, tworzą kliki, gangi, mafie. Przecież jednym z podstawowych argumentów za lustracją było to, że społeczeństwo nasze dostało w spadku po systemie totalitarnym szeroko rozbudowany układ wzajemnych uzależnień, obejmujący przynajmniej setki tysięcy kolaborantów, podatnych na dalszą współpracę, tyle że w układzie quasi-mafijnym. A na dodatek widzimy, że pod okiem komunistów wyrastały pseudo-elity, sztucznie lansowane, również za granicą, które dla wielu z nas ciągle są autorytetami, i to nawet moralnymi, czyli wzorami do naśladowania. Ładne wzory! Zresztą, ich genialność jako twórców, gdyby tak dokładniej się temu przyjrzeć, co pisali czy reżyserowali, wcale tak bezdyskusyjna nie jest, a gdyby jeszcze wnikliwiej popatrzeć, to okazałoby się, że są to piewcy lewicy i komunizmu. Iluż sztandarowych pisarzy okazało się kolaborantami nie tylko PRL-u, ale i NKWD!

Tym bardziej trzeba to zbadać, żeby oddać sprawiedliwość tym, którzy się nie złamali, a na których pisano donosy, i którzy nie byli nadwornymi pieszczochami systemu. Jeżeli nie wiemy, kto jest kim i kim był w życiu publicznym, to niemożliwe jest uzdrowienie życia społecznego i zbudowania trwałych struktur naszego państwa. Jeśli społeczeństwo straci zaufanie do polityków, a politycy będę kręcić tylko własne interesy, to w takich warunkach państwo nie będzie mogło normalnie funkcjonować.

Musimy więc skontrolować kontrolerów naszego życia publicznego. Ale kto ich zweryfikuje? Prawda. Musimy poznać prawdę o przeszłości. To wymaga wysokich kwalifikacji zawodowych, żeby oczyszczenie przyniosło pożytek, a nie szkodę.

Jak na razie lustracja stanowi pożywkę dla dziennikarzy, którzy w bardzo wielu wypadkach albo szukają sensacji, albo może nawet pracują na zlecenie, gdzie nie chodzi o prawdę, lecz o doraźne rozgrywki. Dlaczego tak mało słyszany jest głos zawodowych historyków, którzy wiedzą, co to znaczy krytyczna analiza źródeł. Przecież studiowanie historii opiera się przede wszystkim na umiejętności rozumienia i oceny źródeł, ich wiarygodności, ich znaczenia, a tego nie zrobi ktokolwiek, byle laik. Jak tak dalej pójdzie, to wszystkie kierunki studiów sprowadzimy do dziennikarstwa, nie będzie potrzebna ani psychologia, ani socjologia, ani historia, ani teologia, ani filozofia. Wystarczy tylko dziennikarstwo.

Ale to jakieś nieporozumienie. Póki co, musimy bacznie się przyglądać, kto nas pilnuje i o nas autentycznie się troszczy, a kto próbuje nas zagryźć. Wtedy musimy protestować.
W każdym razie na nudę narzekać nie można, nie można się też zniechęcać, ciągle bowiem dopalają się zgliszcza po haniebnym PRL-u.

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

Nasz Dziennik  ·  22 maja 2007

Gdy czytamy publikacje z zakresu ochrony przyrody, spotkać możemy ciekawą diagnozę dotyczącą powodów zmniejszania się liczebności czy wręcz...

Jest dość intrygujące, że ostatnia encyklika „Veritatis splendor” odbiła się w polskich mass mediach dość szerokim echem. Po trzech latach (!)...

Pytania na Nowy Rok W Nowym Roku uświadamiamy sobie w sposób szczególny przepływ czasu. A choć czas mija nieustannie, dzień za dniem, minuta za minutą, to jednak Nowy...

Polityka potrafi często zaskakiwać, nie tylko w swoim programie, ale również w nominacjach czy wyborach. Programy bywają bardzo ogólnikowe (“damy...

Gender: ale dlaczego cywilizacja śmierci? Gender jest cywilizacją śmierci. To nie ulega wątpliwości, ponieważ legalizuje i promuje różne formy odbierania życia lub uniemożliwienie jego...

Wielu spikerów radiowych i telewizyjnych czyta bardzo szybko. Sprawia to wrażenie dobrego opanowania języka, zwłaszcza jeśli większość z nas ma...

Gender: w stronę cywilizacji śmierci Ujawniając krok po kroku ideologię gender, musimy w końcu dojść do pytania: o co w tym wszystkim chodzi? Oficjalnie podawane są różne racje, a ma je...

Przeniesienie odpowiedzialności finansowania religii w szkołach na samorządy może doprowadzić do sytuacji, w której ze względu na problemy finansowe...

Jako Polakom z tylu stron grożą nam różnego rodzaju niebezpieczeństwa, że już nie umiemy, a nawet boimy się patrzeć na siebie z życzliwością i...

Z prof. Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, rozmawia Piotr...

Po wszystkich przejściach ostatnich 50 lat związanych z utratą realnej niepodległości i dominacją antypolskiej ideologii mamy wobec inteligencji...

Gender: atak na męskość Marksizm świadomie dążył do rozbicia rodziny. W tym celu opracował strategię zniszczenia kobiety w jej roli żony i matki. Bez kobiety jako żony i...

Cywilizacje a multikulturalizm Kolejne sympozjum z cyklu "Przyszłość cywilizacji Zachodu" poświęcone będzie problemowi multikulturalizmu. Multikulturalizm, czyli wielokulturowość,...

Komentując ostatnie oskarżenia kapłanów o czyny niedozwolone, prof. Piotr Jaroszyński, kierownik Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu...

Pomimo upadku komunizmu sowieckiego marksizm trwa nadal w swych rozlicznych mutacjach, zarówno w Polsce, jak i w świecie zachodnim. Jego główne...

Gender: szturm feminizmu Prawdziwa kariera gender rozpoczęła się wówczas, gdy do głosu doszły feministki. Chodziło już nie o leczenie jednostek chorobowych, ale o zupełnie...

Święta Wielkanocne mają charakter świąt rodzinnych. Rzecz ciekawa, dawniej, gdy komunikacja nie była tak rozwinięta jak dziś, gdy nie było pociągów,...

Mickiewicz arcypolski Najgłębszą tajemnicą twórczości Adama Mickiewicza jest to, że słowem przenikał do wszystkich zakamarków polskiej duszy: do zmysłów, wyobraźni,...

W roku Wielkiego Jubileuszu Rzym stał się centrum niezliczonych pielgrzymek z całego świata. Chyba w żadnym innym miejscu przeszłość tak mocno nie...

Słyszymy dziś często, że w życiu politycznym liczy się przede wszystkim skuteczność, że miejsce dawnych partyjnych ideologów zająć muszą fachowcy i...

Siła słowa Juliusza Słowackiego Rozbiory Polski to był rozbój w biały dzień. Podcinał wiarę w jedność europejskiego etosu, który z jednej strony korzeniami sięgał greckiej...

W wąskim przejściu między Belgią i Niemcami, na terenie Holandii, leży jedno z piękniejszych miast europejskich. Któż dziś nie zna jego magicznej...

Gdy nauka zwierzęcieje O „relacjach między ludźmi i innymi zwierzętami” oraz „holokauście zwierząt” ma traktować konferencja Instytutu Badań Literackich PAN. Planowana na...

Świat ekonomii i biznesu jest tajemniczy i zarazem drażliwy. Wielu z nas odnosi wrażenie, że jest on moralnie brudny, ponieważ jest to świat...

Znaczenie katolicyzmu w polityce jest niezwykle doniosłe. Katolicyzm bowiem odsłania jakieś dalsze perspektywy życia społeczeństwa, wykraczając poza...

Ksiądz Jerzy Popiełuszko przyszedł na świat na Podlasiu, na tych ziemiach dawnej Rzeczypospolitej, gdzie i w czasie zaborów, i w okresie...

Wiatraki: inwazja potworów Wiele mówi się dziś o tzw. energii odnawialnej albo czystej. Do niej należy z pewnością geotermia, która jednak nie spotyka się ze zbytnią...

Jedną z najcudowniejszych dziedzin kultury zachodniej jest teatr. Łączy bowiem w sobie różne sztuki takie jak malarstwo, rzeźba, architektura,...

O znaczeniu wpisania Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie na listę zabytków z prof. Piotrem Jaroszyńskim rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler Pałac...

Wokół przewrotu majowego Spory o interpretację przewrotu majowego (1926) ciągną się już od lat. Wydarzenie to najczęściej ukazywane jest jako wynik despotycznych aspiracji...