Felietony-wywiady

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

PIOTR JAROSZYŃSKI

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

Dżdżysta i wietrzna jesień coraz bardziej przesłania wspomnienia z wakacji. Miliony polskich dzieci większość dni spędza teraz nie nad morzem czy nad jeziorami, ale w szkole. Mamy za sobą wybory parlamentarne, które ograniczyły nieco działanie postkomunistów w życiu publicznym i szkolnym. Niestety, Związek Nauczycielstwa Polskiego jest częścią składową SLD. A przecież to na polskich nauczycielach spoczywa wielka odpowiedzialność za młode pokolenie Polaków. Jakie niebezpieczeństwa tym nowym pokoleniom grożą?

Dla szkoły największym zagrożeniem jest odgórna indoktrynacja, która, niestety, ciągle nad polską szkołą wisi. Jeszcze nie skończył się wpływ ideologii komunistycznej, a już napływa zalew ideologii liberalnej, równie (choć w inny sposób) totalitarnej. I ciekawe, że tę ideologię tak gorliwie forsują dziś politycy, którzy często mieli wiele kłopotów czy to ze zdaniem matury, czy z ukończeniem studiów wyższych. Prawdziwi nauczyciele nie powinni bać się niedouczonych polityków.

Ale na czym właściwie polega specyfika pracy nauczyciela? Często mówi się, że jest to powołanie. O ile bowiem w większości zawodów ceni się sprawność i dochód, o tyle tutaj sytuacja jest jakby inna. Czujemy, że chodzi tu o coś więcej niż tylko o sprawność, a wspominanie o zysku brzmi dość krępująco.

W swym powołaniu nauczyciel nie jest jednak osamotniony, bo przecież praca księdza, lekarza, a nawet prawnika też ma w sobie coś z powołania, też jest w niej coś więcej. Ale właściwie co? Stolarz pracuje w drewnie, szewc - w skórze, mechanik - przy samochodzie, ale nauczyciel, ksiądz, lekarz, prawnik mają do czynienia z dość wyjątkowym materiałem, jakim jest człowiek. A człowiek nie jest tylko przedmiotem, lecz jako osoba jest przede wszystkim podmiotem. Te zawody - powołania kierują działania na człowieka. Na tym polega ich wyjątkowość, dlatego mówimy, że są bardziej powołaniem niż zawodem, rezerwując słowo „zawód" dla zajęć ograniczonych do takich czy innych przedmiotów, a nie osób.

Jednak i słowo „powołanie" nie jest do końca satysfakcjonujące. Jest ono dokładnym tłumaczeniem niemieckiego słowa Beruf mającego protestanckie korzenie. U protestantów zaś powołaniem był każdy zawód wykonywany uczciwie i solidnie, bo każdy pochodził od samego Boga. Jednego Bóg powołał do bycia nauczycielem, innego - krawcem, a jeszcze innego - kamieniarzem. Właśnie pod wpływem protestantyzmu nastąpiło dowartościowanie zajęć, którymi dawniej pogardzano. Ale równocześnie zaczęło zanikać zróżnicowanie zawodów ze względu na ich przedmiot, a to jest przecież istotne. Bo jednak czym innym jest krojenie materiału, a czym innym operacja na żywym człowieku, czym innym tresura psa, a czym innym uczenie dziecka. Powołanie staje się pojęciem zbyt szerokim. Czy jest w takim razie jakieś inne słowo?

Tak, odnaleźć je możemy w starszej od protestantyzmu tradycji zachodniej. Brzmi ono: misericordia, czyli miłosierdzie. Powiadano, że docere est actus misericordiae - nauczanie jest aktem miłosierdzia; nie litości, nie wywyższającej się łaskawości, ale właśnie miłosierdzia. Bo według św. Tomasza z Akwinu miłosierdzie potrzebne jest tam, gdzie mamy do czynienia z jakimś brakiem w naturze rozumnej, której przeznaczeniem jest szczęście. Natomiast według św. Augustyna miłosierdzie jest współczuciem naszego serca dla cudzego nieszczęścia skłaniającym nas do udzielenia pomocy, gdy mamy taką możliwość.

A któż może być w bardziej godnym współczucia położeniu niż dziecko, które rodząc się jako człowiek, nic właściwie nie umie z tego, co stanowi o życiu osobowym? Ileż więc pracy trzeba włożyć, aby rozwinęło się w owym małym człowieku życie umysłowe, życie wolitywne, aby ukształtowana w nim została wrażliwość? To jest praca, która trwa dziesiątki lat. A wszystko po to, aby człowieka doprowadzić do stanu normalności, który jest stanem szczęścia.

O ile ksiądz działa około człowieka w trosce o jego zbawienie, lekarz - w trosce o zdrowie ciała, a prawnik - aby stosunki międzyludzkie nacechowane były sprawiedliwością, o tyle nauczyciel musi mieć na uwadze przede wszystkim rozwinięcie w dziecku zdolności do poznawania prawdy. Bez prawdy wszelkie wartości są pozorne, wszelkie działania przypadkowe, a dążenie do zdobycia umiejętności samostanowienia nie doprowadzi do wyznaczonego celu. Prawda leży u podstaw życia osobowego. Ten więc, kto pomaga człowiekowi nie tylko poznawać czy przetwarzać świat, ale także dotrzeć do samego siebie, dokonuje wielkiego dzieła. Jest to dzieło miłosierdzia, ponieważ w punkcie wyjścia mamy do czynienia z brakiem, którego uzupełnienie jest aktem egzystencjalnym, pozwala człowiekowi żyć w sposób w pełni ludzki i osiągnąć szczęście.

Można więc wyciągnąć wniosek, że nauczyciel slaby lub taki, który uczy kłamstwa, jest chyba największym nieszczęściem, jakie może ucznia spotkać. W pierwszym przypadku istnieje zagrożenie osobowego niedorozwoju, w drugim - wręcz degeneracji. Bo czyż może być większe zaniedbanie, niż gdy nauczyciel nie pomaga człowiekowi rozpoznawać prawdy? Większe zło, niż gdy podaje kłamstwo za prawdę?

Praca nauczyciela na pewno jest zawodem, bo nauczyciel musi mieć wiedzę, jest powołaniem, bo podkreśla rolę Dawcy talentów niezbędnych w nauczaniu, ale przede wszystkim jest dziełem miłosierdzia, ponieważ dokonuje się około człowieka, który aby mógł żyć na sposób ludzki, musi najpierw nauczyć się rozpoznawać prawdę. Tej pracy nauczyciel ma poświęcić zarówno wiedzę, jak i talenty, bo w centralnym punkcie ethosu nauczyciela leży miłosierdzie.

Piotr Jaroszyński
"Patrzmy na rzeczywistość"

O znaczeniu wpisania Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie na listę zabytków z prof. Piotrem Jaroszyńskim rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler Pałac...

Nie ma człowieka, który znałby się na wszystkim. Tylko dzieci w przedszkolu myślą, że pani wychowawczyni wszystko wie. Później jednak, z biegiem...

Gender a mowa nienawiści Nie jest bezpiecznie wskazywać na zagrożenia, jakie niesie ze sobą gender. Zwolennicy i propagatorzy tej ideologii przygotowali tu bowiem nie lada...

Nowa Lewica – jaka krytyka? Gdy mowa o Nowej Lewicy, bardzo często pojawia się słowo „krytyka”. Słowo to ma w tym wypadku ważne, a nawet kluczowe znaczenie. Chodzi bowiem nie...

Polacy są narodem rozproszonym po całym świecie. Tworzą mniejsze lub większe skupiska, czasem stanowią nieliczną garstkę zabłąkaną wśród wysp...

Z profesorem Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, rozmawia Piotr...

Krzysztof Kamil Baczyński pisał kiedyś w wierszu Polacy:...O, przeklęty ten, który nie wierzy wystygłym prochom ludu i serc żywych grozie; bo kto...

Jako Polakom z tylu stron grożą nam różnego rodzaju niebezpieczeństwa, że już nie umiemy, a nawet boimy się patrzeć na siebie z życzliwością i...

W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny księża biskupi przestrzegali przed pokusą prywatyzacji wiary. Wykluczenie zasad wiary z życia...

Chcąc objąć kształt życia naszego Narodu, patrzeć musimy w głąb, do serca, tam, skąd płynie moc i siła. To serce nie jest samotne, ono czerpie...

Statystyka wkracza z coraz większym impetem do moralności. A są tematy, w których oddać może wielkie usługi koryfeuszom nowego porządku świata. Do...

Powrót do Bohatyrowicz (2) Niemen. Rzeka, która wraca we wspomnieniach, śni się po nocach, ożywa w pieśni, złoci się w wierszu. Jest szeroka, ale nie za szeroka, przetacza swe...

Pułapki linii Curzona Rocznica zwycięskiej wojny z armią bolszewicką zamyka się często w bardzo dobitnym wyrażeniu, jakim jest «cud nad Wisłą». Obchodzimy więc tę...

Ksiądz profesor Czesław Bartnik gości w „Naszym Dzienniku” od wielu już lat. Zabiera głos, gdy zachodzi konieczność zajęcia stanowiska w sprawach...

W Polsce jako wyborcy mamy pewien żal do Polonii, że zbyt słabo włącza się w wybory, że frekwencja wyborcza jest wyjątkowo niska, spada poniżej...

Narodowa lekcja - recenzja Na książkę „Niezapomniane twarze” prof. Witolda Kieżuna składa się 16 krótkich opowiadań. Całość podzielona jest na cztery części, które obejmują...

Sztuka wprowadzania przeciwnika w błąd jest stara jak świat. Przy dzisiejszej technice jest bajecznie prosta i... bezbolesna. Co innego dawniej....

Gender a emigracja W Polsce trwa walka o to, żeby ideologia gender nie weszła do szkół i przedszkoli. Walka jest zacięta, ponieważ społeczeństwo, a szczególnie rodzice...

W czasie zaborów, gdy mowa i tradycja polska były publicznie zakazane pod groźbą wyrzucenia ze szkoły czy utraty pracy, twierdzą naszej tożsamości...

Żyjemy w czasach, w których świadomość społeczna jest nieomal w całości zdominowana przez masowe media. O czym nie mówią media, tego nie ma lub to...

Kiedy zastanawiamy się nad tym, co jest jakby krwią naszego Narodu, a więc czymś, co pozwala wszystkim Polakom, dawniej i dziś, siebie nawzajem...

Po roku 1989 nie brakło w naszym kraju debat na różne tematy: rybołówstwa, energetyki, bezrobocia, lustracji, emigracji, prywatyzacji i wiele...

Kto rządzi światem? Już za samo zadanie takiego pytania można być posądzonym o jedno z największych przestępstw, jakim jest głoszenie spiskowej teorii dziejów. „Spisek”...

Jedną z najcudowniejszych dziedzin kultury zachodniej jest teatr. Łączy bowiem w sobie różne sztuki takie jak malarstwo, rzeźba, architektura,...

Medialna manipulacja widzem Słowem, które najczęściej pojawia się w odniesieniu do sposobu oddziaływania mediów na człowieka jest „manipulacja”. Pod wpływem manipulacji osoba...

Tyś nas zrobił Polakami Czytając Trylogię Sienkiewicza, natrafiamy na sformułowania, które dzisiaj z pewnością zostałyby poddane cenzurze politycznej poprawności. Dziś...

Z prof. Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, rozmawia Piotr...

Mija kolejna, pięćdziesiąta ósma rocznica zbrojnej napaści Związku Sowieckiego na Polskę. Nasze młode państwo po zaledwie dwudziestu jeden latach...

Przyjaźń Ludzie nawzajem się potrzebują, dlatego utworzyli różne wspólnoty, jak miasta, państwa, organizacje międzynarodowe. Potrzebują się też w mniejszych...

Słowo „naród" (i jego pochodne jak „narodowy" czy „narodowe") pojawia się czasem w najmniej oczekiwanych kontekstach i wychodzi z ust czy spod pióra...