Felietony-wywiady

Obraz Klaus Dieter vom Wangenheim z PixabayObraz Klaus Dieter vom Wangenheim z PixabayMożna rzec, że pragnienie wejścia w krąg oddziaływania kultury śródziemnomorskiej i czerpania pełnymi garściami ze skarbca cywilizacji łacińskiej towarzyszyło nam od zarania naszej państwowości. Przez wiele dziesiątków lat (co nasilało się zwłaszcza w okresach utraty niepodległości) marzyliśmy także o pełnym prawie do uczestnictwa w społeczno-politycznym życiu suwerennych narodów Europy oraz o swobodnym partycypowaniu w kulturowo-gospodarczym dorobku Starego Kontynentu.


Słowem, chcieliśmy być zaliczani w poczet pełnoprawnych członków rodziny narodów europejskich. Jednak dziś coraz wyraźniej widać, że Unia Europejska nie jest porozumieniem niepodległych państw ani Europą Ojczyzn. Nie są to też Stany Zjednoczone Europy, jest to natomiast nowy eksperymentalny twór, który z bezwzględną skutecznością kruszy tradycyjne atrybuty państwowej suwerenności (stanowienie prawa, sprawowanie władzy), a także samowystarczalności (wspólna moneta, wspólna ekonomia).


Aspektem słabiej dostrzeganym jest wpływ Unii na rozkład europejskich kultur narodowych, które stanowiły przecież najcenniejsze dziedzictwo Starego Kontynentu. Kreowanie nowego wzoru Europejczyka dokonuje się za pomocą destrukcji świadomości i redukcji potrzeby przynależenia do własnego narodu, czyli za cenę zniszczenia wypracowanej wysiłkiem wielu pokoleń antenatów formy życia narodowego, mającej zasadniczy wpływ na kształtowanie narodowej tożsamości. Taki proces zachodzi także w Polsce, która nie będąc formalnie członkiem Unii, poddawana jest jednak jej oddziaływaniu, ponieważ od kilku lat ma status państwa kandydującego.


Fazy niszczenia tożsamości narodowej


Aby zobaczyć, na czym polega wpływ UE na świadomość Polaków, warto najpierw dokonać pewnej diagnozy stanu świadomości przedunijnej, a więc tej, jaka była udziałem Polaków po formalnym upadku ideologii komunistycznej. Trzeba bowiem wyraźnie stwierdzić, że UE nie jest pierwszą, ale kolejną fazą procesu wynarodowiania Polaków.

Zabory. Pierwsza faza miała miejsce w okresie rozbiorów, kiedy to naród polski poddawany był, w zależności od zaboru, systematycznej germanizacji lub rusyfikacji. Wytwarzanie bądź nawet samo kultywowanie tradycji oraz form kultury polskiej w jej rozmaitych przejawach było ZAKAZANE, czego najjaskrawszym przykładem był zakaz mówienia po polsku w miejscach publicznych pod karą wyrzucenia ze szkoły, utraty pracy lub nawet uwięzienia. Siła naszej kultury była jednak tak wielka, że potrafiła ze zwielokrotnioną mocą wybuchnąć na emigracji, by otworzyć ochronny duchowy parasol nad rodakami w kraju, którzy z kolei pielęgnowali życie narodowe w domu i w gronie rodzinnym („twierdzą nam był każdy próg"). Paradoksalnie, okres zaborów, wskutek tak potężnego wzlotu naszej kultury, umocnił świadomość narodową Polaków.


Komunizm


Pomijając okresy wojen, które zmierzały do totalnej zagłady naszego narodu, warto zwrócić uwagę na metody stosowane przez komunistów, ponieważ ich wpływ odczuwany jest po dziś dzień. Komuniści wprowadzili zakaz dotyczący obecności szeregu dzieł artystycznych w życiu publicznym zarówno w filmie czy w teatrze (zdjęcie ze sceny „Dziadów" A. Mickiewicza), jak i w szkole czy w bibliotece publicznej (przykładem mogą być tzw. prohibity, czyli książki zakazane); zakaz ten dotyczył również obchodzenia świąt (3 Maja, 11 Listopada), a także wydarzeń historycznych jak choćby rocznica mordu w Katyniu. Instytucjonalnym wyrazem funkcjonowania najrozmaitszych zakazów była cenzura.

Ale obok zakazu pojawiła się metoda bardziej wyrafinowana, jaką było ZAWŁASZCZANIE istotnych elementów naszej kultury w celu zmiany ich znaczenia ideowego. Pewne wydarzenia, dzieła czy osoby pojawiały się wprawdzie w życiu publicznym, ale ze zmienionym obliczem. Stosowanie tej metody obliczone było nie na stosunkowo wąskie grono ludzi wykształconych (zwłaszcza w przedwojennych szkołach czy uniwersytetach), ale na masowego niezbyt wykształconego odbiorcę, a przede wszystkim na młode, pokolenie. Ci ostatni bowiem nie mając żadnej skali porównawczej nie mogli zorientować się w dokonanej manipulacji. Filtr ideologii działał w ten sposób, że zbyt mocne akcenty polskie zatrzymywał, aby nie ujrzały światła dziennego, inne natomiast odpowiednio deformował. Szczególnym polem manipulacji była ekranizacja arcydzieł naszej literatury.


Kultura ludowa a kultura narodowa


Wiadomo, że pojęcie narodu, czy chcemy czy nie, obejmowało w Polsce przez wiele wieków przede wszystkim szlachtę, ponieważ szlachta była zobowiązana do obrony granic, ale również głównie w jej środowiskach powstawała tzw. kultura wyższa obejmująca architekturę, muzykę, literaturę, naukę. Ideologia komunistyczna nienawidziła szlachty ukazując jej przedstawicieli jako opojów i gnębicieli ludu, lud natomiast ukazywany był w barwach sielankowych. Zmieniono więc proporcje promując tzw. zespoły ludowe i ludowość jako główny i jedyny przejaw kultury narodowej. Przybrało to następnie formy karykaturalne i podatne było na wyśmiewanie, rzecz jasna przez komunistycznych inteligentów. Niewyraźna mowa, rubaszność, niestaranność etc. — kultura ludowa jako narodowa nie była w stanie udźwignąć ciężaru świadomości narodowej, ani też ukazać perspektyw jej rozwoju. Stała się skansenem, barwnym dodatkiem uświetniającym akademie partyjne lub mydlącą oczy wizytówką dla Polonii jako dowód, że w PRL-u władze troszczą się o narodową tradycję. Ale komuniści tak mocno przekłuli naszą świadomość swoją ideologią walki klas, że po dziś dzień trudno o tym mówić, bez wywoływania antagonizmu, żalów i pretensji, nie mówiąc już o obrażaniu się.


Patriotyczne uczucia


Zawłaszczona od wewnątrz kultura polska przestała budować polską tożsamość, a tym samym autentyczną więź społeczną. Pod koniec lat 80. przeciętny Polak był już trwale niedouczony, choć wskutek wydarzeń politycznych miał bardzo rozbudzone tzw. uczucia patriotyczne. To te uczucia podkarmiały nadzieję na Polskę niepodległą, jaka powinna powstać po upadku bloku komunistycznego. Przeciwnik okazał się jednak przewrotnie inteligentny. Rozegrał te uczucia z zimną krwią na swoją korzyść. Uczucia pozbawione światła rozumu (i wiedzy!) stały się wręcz kulą u nogi, a ponieważ na nich budowany był masowy patriotyzm, to rzecz jasna stosunkowo szybko ostygł, a nawet zaczął być postrzegany przez masy jako zbyteczny anachronizm, który przeszkadza nam w „wejściu do Europy". Gdy patrzymy na zdjęcia z okresu „Solidarności", strajków, stanu wojennego, manifestacji, to aż nie chce się wierzyć, że dziś jesteśmy dalej tym samym narodem, że podobnie czujemy i myślimy.


Europa bez narodów


A co na to wszystko Europa? Model budowania „wspólnej Europy" bliższy jest nie Stanom Zjednoczonym, ale zdaje się, że Kanadzie. Są trzy istotne elementy, które charakteryzują społeczności: narodowość, religia, rasa. Kultury narodowe Europy zaczęły krystalizować się przed ponad tysiącem lat, osiągając w większości wypadków swoją bardzo wyrazistą tożsamość: kultura włoska, angielska, niemiecka, francuska etc. Rzecz ciekawa, kultura narodowa po osiągnięciu pewnego poziomu dojrzałości, zdolna jest do trwania a nawet do rozwoju, mimo niesprzyjających warunków politycznych lub ekonomicznych. Jeżeli więc dąży się do zbudowania nowego społeczeństwa pozbawionego zróżnicowań narodowościowych, to trzeba skuteczniej niż tylko przy pomocy polityki czy ekonomii zniszczyć kultury narodowe. Dzieje się to w ten sposób, że kulturę narodową stanowiącą wielowiekową własność jakiegoś społeczeństwa szpikuje się kulturami tzw. mniejszości narodowych. Te ostatnie chroni się zapewniając im wyjątkowo korzystne warunki prawne, mocno dofinansowuje i promuje w mediach. Przedstawiciele mniejszości narodowych dostając wiatru w żagle, chętnie wychodzą na przeciw takiej polityce, nie wiedząc, że są traktowani tylko instrumentalnie, jako siła rozkładowa większej kultury, wraz z którą, jeśli ją rozbiją, również zginą.


Nowe, masowe społeczeństwo


Kultury większe i mniejsze są ostoją zabezpieczającą suwerenność duchową nie tylko narodów, ale i poszczególnych ludzi. Natomiast nowe społeczeństwo (tzw. zasoby ludzkie, „human resources") ma być masą pozbawioną w dalszej perspektywie zróżnicowań narodowych i indywidualnych. Dlatego też miejsce kultur narodowych coraz skuteczniej zajmuje ponadnarodowa kultura masowa. Jej rozległy wpływ umożliwiany jest najpierw poprzez szkołę, która w ramach systemu edukacji publicznej nie wysila się już na ideologiczną dezinterpretację w stylu marksistowskim, ale po prostu nie doucza. Dzieje i dorobek Zachodu, a także własnego narodu traktowany jest skrótowo i po łebkach, z namaszczeniem natomiast opisywane są zakupy w supermakecie, wyprawa do kina, wyjazd na wczasy. Człowiek pozbawiony solidnego wykształcenia humanistycznego nie posiada kryteriów umożliwiających mu rozpoznawanie, co jest czym. Wpada więc łatwo w pułapkę masowych mediów, które umiejętnie rozbudzają ciekawość, a zaspakajają ją bezwartościową sieczką i plewami. Masowe media zawładnęły nie tylko społeczeństwami, one zawładnęły rodzinami, dyktując rytm dnia i poruszane tematy. Powstaje mega-społeczeństwo powiązane nie głębszymi przeżyciami duchowymi, ale wspólnymi odruchami fizjologicznymi. Wszystko to, co zawiera głębszy podkład wspólnoty ducha, a takimi są przeżycia religijne i narodowe, ukazywane jest w świetle napiętnowanej skrajności. Religia to FUNDAMENTALIZM! Naród to NACJONALIZM! Masy niech pozostaną z dala od narodu i od wiary, niech zbiją się w niezróżnicowaną magmę, która sama nie wie, skąd jest, kim jest i po co jest. Społeczności traktowane są jak zmieniająca się prognoza pogody, masowe media informują, kim jesteśmy rano, kim w południe, a kim wieczorem; kim mamy być jutro, dowiemy się jutro.


Obok polityki rozpuszczania wielkich narodów przy pomocy mniejszości narodowych, prowadzona jest również akcja mieszania ras. Służy temu zakrojona na szeroką skalę polityka emigracyjna, która wynika nie tyle z naturalnych ruchów migracyjnych, jakie zawsze miały miejsce w historii, ale w sztucznym prowokowaniu takich ruchów. Temat ten jest tematem tabu, którego nie wolno poruszać pod groźbą posądzenia o RASIZM. Tymczasem prowadzona jest w skali całego globu przyspieszona polityka populacyjna, gdzie nie tylko chodzi o zahamowanie procesu przyrostu ludnościowego, ale również o wymieszanie narodów i ras, które wskutek takiego wyreżyserowanego rozdrobnienia ulegają istotnemu osłabieniu, a więc stają się znacznie podatniejsze na globalne sterowanie. Paryż — ten symbol kultury europejskiej jest dziś w połowie zamieszkały przez ludność arabską. Toronto zdominowane jest przez przybyszów z Dalekiego Wschodu. Następuje stopniowe przemieszanie ludności pochodzącej z różnych krajów i kontynentów. Dzięki temu doprowadza się do szybszego wykorzenienia i wyzucia milionów ludzi z ich własnej kultury. Ofiarą padają przede wszystkim Europejczycy, którzy u siebie wyrzekają się nie tylko swojej religii i narodowości, ale również normalnej rodziny, w której ramach można ocalić przyszłość i cywilizację.


Jak ocalić naszą świadomość narodową?


Mimo tak trudnych przejść Polacy zachowali jeszcze podkłady tożsamości narodowej, religijnej i rodzinnej. W coraz większym jednak stopniu odczuwamy, co to znaczy obca inwazja w mediach, w przemyśle, w handlu, gdy spychani jesteśmy do roli pariasów. To jest dopiero początek, ponieważ nieograniczone możliwości zawładnięcia Polską, jakie otworzy zintegrowanie Polski z Unią, sprawi, że kompletnie się pogubimy, tracąc całkowicie i nieodwracalnie naszą tożsamość. W grę wchodzą zwłaszcza przyszłe pokolenia, które poddane zostaną dalekosiężnemu procesowi przerabiania na wykorzenioną masę, zlanych ze sobą religii, kultur, narodów i ras. W Grecji takiego potwora zwano hybrydą, po polsku mówiono „ni pies, ni wydra". Wobec naukowo zaprojektowanych scenariuszy, systemu prawa i administracji, technologii rządzenia — pojedynczy człowiek jest praktycznie bezsilny, a im większa jest skala administracyjnego oddziaływania, tym większa bezradność, tym słabsza społeczność.


Trudno projektować posunięcia na dalszą metę w adekwatnych do zagrożeń proporcjach. Można natomiast i należy uchodzić z pola rażenia. Takim polem są masowe media pozostające w rękach praktycznie anonimowych, ponadnarodowych korporacji. Świadomość ugodzona ostrzem „bieżących wydarzeń" traci zdolność do refleksji i skupienia się na własnym temacie. Trzeba wobec tego za wszelką cenę chronić enklawę życia rodzinnego, w którym promowane być muszą rodzime wzorce kultury narodowej i religijnej i to najwyższych lotów, a nie byle jakie. Trzeba walczyć o świadomość opartą na wiedzy i wykształconej wrażliwości. Trzeba zaszczepiać ideały, które stanowią ostry kontrast z iluzjami masowego człowieka. Trzeba pamiętać o kolejnych pokoleniach, aby miały skalę porównania. Gdzie tylko można tę właśnie świadomość opartą na najwspanialszych wzorach naszej kultury należy promować i bronić w skali instytucjonalnej (parlament, samorząd, szkoła, teatr etc). Powtórzmy za starożytnymi, którzy w chwilach wyjątkowego zagrożenia zwykli mawiać: tu już nikt nie może stać z boku. By ratować świadomość narodową nikt z nas nie może stać z boku. W Europie musimy ocalić ojczyznę.

Piotr Jaroszyński

"Europa bez ojczyzn"

Wiele osób pyta dziś z coraz większym niepokojem, jakie są powody przewlekłej choroby trawiącej życie polityczne we współczesnej Polsce; choroby,...

Każdy z nas przychodząc na świat nie buduje od początku życia społecznego, ale jest wrzucany w pewne społeczeństwo tak lub inaczej zorganizowane....

Zafałszowanie historii w rosyjskich podręcznikach służy formowaniu człowieka masowego. Z prof. dr. hab. Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry...

W Polsce jako wyborcy mamy pewien żal do Polonii, że zbyt słabo włącza się w wybory, że frekwencja wyborcza jest wyjątkowo niska, spada poniżej...

Gender: zamach na dzieci Genderowy plan demontażu rodziny rozpoczyna się od kobiety, następnie przechodzi na mężczyzn, by na koniec dobrać się do tego, co stanowi najczulszy...

Dla wielu z nas PRL jest nie tylko faktem historycznym, ale również faktem prawnym. Było takie państwo, miało legalny status, czyli swoją nazwę...

W czasach sowieckiego komunizmu walkę z religią prowadzono głównie w imię nauki i postępu. To nauka miała dowodzić, że Boga nie ma, a kult Matki...

Jak ocalić Afrykę Afryka to jedno słowo i jeden kontynent, ale poza tym oznacza niezwykłe bogactwo i niezwykłą różnorodność, której nie da się sprowadzić do czegoś...

Zamożni katolicy w Polsce często wstydzą się swej zamożności, a przynajmniej czują się niezręcznie. Widzą wokół ludzi biednych i mają poczucie, że...

Polskie wychowanie Podróżując po Polsce i świecie, mamy okazję poznawać nie tylko obce państwa i narody, miasta i dziewicze obszary, ale również polskie rodziny.

Prowokacja przeciwko Telewizji Trwam To prowokacja w ubeckim, stalinowskim stylu – tak prof. Piotr Jaroszyński ocenia list z groźbami, jaki został wysłany do przewodniczącego KRRiT Jana...

W domach polskich emigrantów, a zwłaszcza w małżeństwach mieszanych, nie zawsze słychać polską mowę. A chyba najbardziej przykry moment to ten, gdy...

Statystyka wkracza z coraz większym impetem do moralności. A są tematy, w których oddać może wielkie usługi koryfeuszom nowego porządku świata. Do...

Minęła dwieście szósta rocznica uchwalenia wiekopomnej Konstytucji 3 Maja. Choć w naszej tradycji prawniczej konstytucjami od połowy XVI wieku zwano...

Dziś jesteśmy rozpieszczani do tego stopnia, że szukamy tylko tego, co łatwe i przyjemne. Jesteśmy jak dzieci, tyle że podstarzałe. A człowiek...

W polskiej tradycji związki rodzinne były rozległe i bardzo silne. Odlegli nawet krewni szukali wzajemnego poznania, odwiedzali się, a w razie...

Zatrute idee W Księdze Honorowych Obywateli Miasta Stołecznego Warszawy niebawem pojawią się podpisy kolejnych osób wyróżnionych tym zaszczytnym tytułem. Czy...

Przed pięćdziesięciu laty na Kresach Wschodnich przez kilka dni temperatura wynosiła minus trzydzieści stopni Celsjusza. W gospodarstwach ludzie...

Najnowsza książka Pana Profesora nosi tytuł "Przywracanie pamięci". Dlaczego współcześnie tak ważna jest refleksja nad czasem minionym? - Główny...

Ideologia niszczy przekaz w TVP Z prof. Piotrem Jaroszyńskim, kulturoznawcą, wykładowcą na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II i w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i...

Nowa Lewica jest odmianą marksizmu. Słowo „marksizm” powinno już być wystarczająco odpychające, by uważać na Nową Lewicę. A jednak w wielu wypadkach...

Gdy w czasie wędrówek po Europie zwiedzamy muzea, zawsze uderza nas bogactwo zbiorów. Możemy obejrzeć dzieła takich mistrzów jak Rembrandt, Rubens,...

List otwarty w sprawie nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej: List otwarty w sprawie nowelizacji ustawy o IPN Ustawa o zmianie ustawy o...

Okres wakacyjny sprzyja wyjazdom na wieś: do rodziny, do znajomych lub pod namiot. Jaka jest ta polska wieś dzisiaj? Jest swojska, bardzo często...

Rodzice edukują Pod patronatem „Naszego Dziennika” W obrębie świata zachodniego funkcjonują dziś różne systemy edukacji, które łączy to, że są antykatolickie nie...

Sumienie jest w życiu człowieka bezcennym kompasem, który pozwala odróżniać realne dobro od zła. Ale należy pamiętać, że sumienie jest pewnym...

Polacy są narodem rozproszonym po całym świecie. Tworzą mniejsze lub większe skupiska, czasem stanowią nieliczną garstkę zabłąkaną wśród wysp...

Mickiewicz arcypolski Najgłębszą tajemnicą twórczości Adama Mickiewicza jest to, że słowem przenikał do wszystkich zakamarków polskiej duszy: do zmysłów, wyobraźni,...

Pamiętamy jak po roku 1989 religia wróciła do szkół, ale pamiętamy też, że ten powrót nie dokonywał się bezboleśnie. Dochodziło do bardzo ostrych...

Co dobre i wielkie, dojrzewa długo i potrzebuje geniuszu. Aby powstał naród, nie wystarczy jedno pokolenie, trzeba wielu pokoleń, i to takich, które...